Drzewa, urzędnicy i permakultura


Zdjęcie przedstawia dwoje ludzi dokonujących aktu wycięcia drzewa. Czynu, który w „wolnej” Polsce wymaga pozwolenia władz. Ciekawe, czy oni je uzyskali?

Dzisiejszy post będzie dość nietypowy, gdyż tyczyć się będzie tego jak „pozbyć” się drzewa, krzewu, które nam przeszkadza..

Niestety w Polsce mimo (pozornej?) zmiany ustroju nadal obowiązuje prawo, które zabrania właścicielowi dowolnie dysponować swoją własnością. Kwestią szczególnie dotkliwą jest niemoc wycięcia drzew i krzewów na swojej posesji bez zezwolenia, jeśli wiek tych drzew wynosi więcej niż 5 lat.. Pozwolenie dostać możemy lub możemy go również nie otrzymać. Wszystko to jest w gruncie rzeczy zależy od widzimisię urzędnika. Czasami wiąże się to z uiszczeniem opłaty, czasami nie. Jeśli wytniemy drzewo/krzew bez zezwoleń to nawet możemy zostać ukarani. Wartość kary to zwykle trzykrotność opłaty. A ile może wynosić opłata?
Wszystko zależy od obwodu pnia na wysokości 130cm oraz gatunku rośliny, która została lub zostanie ścięta. Opłaty te mogą w przypadku dużych drzew dochodzić nawet kilkudziesięciu tyś zł.

Warto wiedzieć, że w niektórych przypadkach możemy uzyskać zwolnienie z opłaty – polecam wykorzystać tę opcję najpierw.

(wg Rzeczpospolitej):

„- drzewa są usuwane w związku z odnową i pielęgnacją drzewostanu na terenie nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków,

– drzewa zagrażają bezpieczeństwu ludzi lub mienia w istniejących obiektach,

– drzewa zagrażają bezpieczeństwu ruchu drogowego, kolejowego albo żeglugi,

– drzewa przeszkadzają w przebudowie dróg publicznych i linii kolejowych,

– drzewa wyrosły lub posadzono je na nieruchomości już po zakwalifikowaniu jej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego na cele budowlane,

– chodzi o zabiegi pielęgnacyjne na terenach zieleni komunalnej, parków gminnych, ogrodów działkowych i zadrzewień,

– drzewa obumarły lub nie rokują szansy na przeżycie (z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości – czyli nie wtedy, gdy ktoś np. celowo ociosał pień, by drzewo obumarło),

– wycięte mają zostać topole o obwodzie pnia powyżej 100 cm, które nie należą do gatunków rodzimych, jeżeli zostaną zastąpione w najbliższym sezonie wegetacyjnym innymi gatunkami,

– usunięcie wynika z potrzeb ochrony roślin, zwierząt i grzybów objętych ochroną gatunkową lub ochrony siedlisk przyrodniczych,

– drzewa mają być wycięte z grobli stawów rybnych,

– usunięcie było niezbędne i związane z regulacją oraz utrzymaniem koryt rzek, wykonywaniem i utrzymaniem urządzeń wodnych służących kształtowaniu zasobów wodnych oraz ochronie przeciwpowodziowej.”

Jeśli odmówiono nam zgody na wycięcie drzewa, gdyż.. urzędnik uznał,że nie, bo nie:) to można poczekać i spróbować ponownie za jakiś czas gdy spełniony zostanie warunek z myślnika drugiego „drzewa zagrażają bezpieczeństwu ludzi lub mienia w istniejących obiektach”

Czynnikiem, który może wpłynąć na zdrowie drzewa jest ściółka. Ściółka może dotykać pnia drzewa/krzewu, czym sprawi, że drzewo będzie bardzo podatne na choroby grzybowe. Kolejnym czynnikiem, który może obniżyć żywotność drzew to niedobór powietrza w strefie korzeni. Można to osiągnąć poprzez położenie czarnej plastikowej folii, lub grubej warstwy np.trocin.

Równie niedobre dla zdrowia naszych drzew/krzewów będzie umieszczenie wokół ich pnia lub na nich (krzewach) Materiałów na kompost. By stworzyć kompost potrzebujemy odpowiednich materiałów i to w odpowiednich proporcjach. Potrzebny jest odpowiedni stosunek węgla do azotu. Jeśli dostarczymy dużo materiałów bogatych w azot (obornik/resztki kuchenne/pokrzywy/żywokost, ścinki traw) to materiałem bogatym w węgiel będzie pień/pnie drzewa. Mikroby zatem użyją pnia jako źródła pożywienia, czym sprawią, że kora będzie wrotami zakażenia dla różnych patogenów. Tym sposobem najszybciej możemy pogorszyć stan naszych drzew, więc należny bardzo tego unikać:)

Kolejną sprawą, na jaką należy uważać, to nie sadzenie odpowiednich pnączy wokół drzew. Aktinidia ostrolistna(mrozoodporne kiwi) lub Ołownik łatkowaty (kudzu) mogą zagłuszyć nawet wysokie drzewo. Po prostu pozbawią drzewo dostępu do światła. Szczególnie „szybki” w zagłuszaniu jest ten drugi gatunek.

Ostatni rzecz na jaką należy uważać to przycinanie drzew. Jeśli po przycięciu jakieś dziecko lub wandal umieści, przyczepi, przylepi jakiegoś pasożytniczego grzyba (np hubę drzewną) w miejscu po ranie, to istnieje duża szansa, że grzyb ten również zainfekuje nasze nieszczęsne drzewo..

Oczywiście wszystkie ww sposobów należy unikać, gdyż mogą sprawić, że nasze „drzewa zagrażają bezpieczeństwu ludzi lub mienia w istniejących obiektach” i będą niestety musiały zostać wycięte:) Zabierze to morze sporo czasu (niektóre metody nawet kilka lat), ale…

Dlaczego o tym piszę na blogu o permakulturze, czy przecież drzewa nie są dobre dla środowiska? Nie zawsze, bo gdy drzewo zasłania nam okna od południa my musimy zużywać więcej energii na ogrzewanie i oświetlanie.. Możemy również w miejsce ładnie wyglądającego drzewka czy krzewu ozdobnego posadzić równie ładnie wyglądającą jabłoń, derenia jadalnego, czy krzew porzeczek. O korzyściach zdrowotnych z tego wynikających nawet nie wspomnę.

Proszę zostaw komentarz, jestem ciekaw tego co myślisz, chętnie również odpowiem na Twoje pytanie.

Related Post

Comments

  1. anju says

    witaj,
    Bardzo krytykujesz prawo, które zabrania samowolnej wycinki drzew. To dosyć niezwykłe jak na człowieka szanującego przyrodę.
    Napiszę dlaczego ja to prawo popieram.. Otóż, zdaję sobie sprawę, że czasami to prawo zbyt mocno krępuje nasze działania. A jednak większość ludzi, gdyby mogło wycinać drzewa wedle widzi mi się, wyciełoby wszystko jak leci. Myślę, że gdyby nie to prawo, w Polsce nie uświadczylibyśmy połowy drzew.

    Nawet na wsiach ludzie nie doceniają roli zadrzewienia w mikrokilmacie, w którym żyją. Znam rolników, którzy kradną drzewo z lasu nad potęgę, totalnie degradując otoczenie.
    Drzewa odgrywają ważną rolę choćby w zachowaniu norm emisji CO2. Myślę, że Państwa nie stać na to, żeby nie mieć w ogóle nad tym kontroli.

    Poza tym, można ścinać drzewa (pewnie nie tyczy się to pomników przyrody) jeśli w zamian posadzi się inne. Czy to takie złe?

  2. says

    anju domyślam się, że mieszkasz w Polsce? Na Twojej działce zatem pewnie drzewa by się ostały..? Znam osobiście kilku ludzi, którzy nie sadzą drzew, bo później byłby problem z ich wycięciem…

    Nie można powiedzieć, że można ściąć drzewo, jeśli posadzi się w jego miejsce inne, to zbyt daleko idące uproszczenie.

  3. anju says

    I znów, sprawa nie jest jednoznaczna i warto o tym pamiętać. Twój wpis wydaje mi się przydatny, bo są sytuacje, że trzeba szukać i takich rozwiązań.

    Mieszkam w Polsce, mam na moim skrawku ziemi drzewo, wcale nie takie idealnie pasujące i sadzę owszem kolejne.

    Uważam po prostu, że to prawo samo w sobie jest słuszne i drzewa są zbyt wielkim dobrem, żeby każdy mógł je wycinać jak wlezie. Co nie znaczy, że nie ma przypadków, że działa ono również na szkodę ludzi.

    Jednak szkoda ludzi nie wynika z prawa tylko niedouczonych i leniwych urzędników. Znam przypadki, w którym ludzie wycieli drzewa właśnie wzamian za posadzenie nowych. Wszystko jest kwestią tego kogo spotkasz w przysłowiowym okienku. Z tym należy walczyć, nie z zasadą jako taką.

    Myślę też, że właśnie takie historie jak to niemożliwe jest wyciąć drzewo demonizują całą sprawę. Ludzie chętnie podpłapują takie historie i nawet nie próbują pójść i się dowiedzieć, czy mogą czy nie mogą. Z góry zakładają, że „żyjemy w głupim kraju” i nic się na pewno zrobić nie da…

    • says

      Żyjemy w państwach w którym jest tyle praw, że każdy jest przestępcą – tylko niektórzy jeszcze o tym nie wiedza, bo się nimi prokuratura nie zajęła. Gdyby urzędnicy byli douczeni i nie leniwi, to nasze życie byłoby jeszcze gorsze, bo trzymaliby się litery prawa. A tak można ich choćby przekonać czy przekupić. Nie zawsze oczywiście.

      Lepsza Połowa mego przyjaciela zwykła mawiać: „Życie to nie Kościół Katolicki – intencje się nie liczą”. Nie zamierzam „walczyć” o drzewa. Bo moralnie słuszne rozwiązanie (wolna amerykanka) jest rozwiązaniem niepopularnym i po prostu nie przejdzie.

      Szkoda mi marnować mej cennej energii na takie przegrane sprawy, które mnie aż tak nie interesują.

  4. anju says

    Brzmi to, jakbyś uważał, że żyjesz w świecie pełnym jedynie wrogich sił, które bezczelnie i z premedytacją i w każdej swej instancji spiskowały przeciw tobie i nielicznym „oświeconym”.

    to mi przypomina „Cmentarz w Pradze” Umberto Eco -polecam.

    Ciekawa jestem twojego światopoglądu, bo prezentujesz ciekawy zbiór opinii, które rzadko spotykam występujące razem.
    Czy jesteś anarchistą? Bo z tego, co piszesz wygląda na to, że prawo uważasz za z gruntu złe..

    • says

      W ciagu ostatnich 20 lat uchwalanych było co roku około 1500-2000 ustaw… Oczywiście nieznajomość prawa nie tłumaczy. To tyle nt. mego stosunku do „prawa”. Każda niech ma po 20 stron, to daje to około 20 stron, to mamy około 600000 (600 tys.) stron „prawa”, które musimy znac i przestrzegać. To tyle nt. mego stosunku do „prawa”.

      Nie uważam, że ktoś chce spiskować przeciw mnie, nie uważam się również za „oświeconego”. Ot w naturze państwa i ludzi nim kierujących jest innych ludzi dymać. Ja jestem tylko jednym z tych którzy z racji braku znajomości, talentu i niechęci do trzymania się przy korycie tak się składa, że są tymi dymanym. Aktualnie trochę lżej, bo w innej jurysdykcji, niż Polska ale i tak.

      Swoje poglądy (polityczno-gospodarcze) określiłbym jako reakcyjno-anarchistyczne. Jeśli miałbym być bogaty i wpływowy to zdecydowanie jestem za monarchią, a że nie mam interesu w popieraniu aktualnego reżimu? To po co mam mówić, że mi się podoba, jak się nie podoba?

  5. anju says

    Dobrze, że chociaż szczerze. Więc egoista-utylitarysta o pesymistycznym nastawieniu do natury ludzkiej.
    Zdecydowanie mam inne poglądy. Uważam, że statystycznie w każdej grupie znajdą się ludzie chcący „dymać kogoś” i chcący dobra społeczności, nie tylko bezpośrednio własnego. Uznaję, że każda jednostka, zwłaszcza w obecnym układzie politycznym, ma więcej możliwości kształtowania rzeczywistości wokół siebie i wzięcia odpowiedzialności za swoje życie, niż ludzie są skłonni przyznać. Uznaję również, naturę ludzką za skomplikowaną, w której nigdy nie występują jedynie popędy tylko jednego rodzaju. Ludzie są egoistami i są altruistami w różnym stosunku obu postaw. A, że uznaję, że życie w społeczności jest dla ludzi firmą i naturalną i korzystną, to składniam się raczej do brania pod uwagę korzyści nie tylko własnych, ale też grupowych.

    Raczej jedno drugiego nie przekona.

  6. says

    Jak ze mnie utylitarysta!? Wyraziłem się nie jeden raz, że utylitaryzm to herezja.

    Oczywiście, w każdej grupie znajdują się jednostki, które chcą dymać kogoś oraz takie, które chcą dobra społeczności… Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane – rezultaty się liczą. Niejeden terrorysta zabija ludzi w celu polepszenia świata (zabicia kułaków jak Che Guevara czy niewiernych jak ci z Hamasu). Chyba się zgodzisz? Hitler IMO też wierzył w teorię, że Żydzi są największym wrogiem Niemiec i Świata i trzeba się ich pozbyć – by zbudować, nowy wspaniały świat.

    Tak też się składa, że decydenci polityczny zaliczają się do grupy pierwszej.

    Piszesz:
    „Uznaję, że każda jednostka, zwłaszcza w obecnym układzie politycznym, ma więcej możliwości kształtowania rzeczywistości wokół siebie i wzięcia odpowiedzialności za swoje życie, niż ludzie są skłonni przyznać.”

    IMO jest z tym coraz gorzej (nowe regulacje, nowi urzędnicy, podwyżki podatków)… Mimo wszystko świat na Polsce się nie kończy i jeśli nie chce się kształtować swej rzeczywistości poprzez kwestie polityczno-biznesowe (powtórzę, zwłaszcza w Polsce), to się z Tobą zgodzę…

  7. Maniana says

    Lewactwo do potęgi n, andju jesteś przykładem tych „dymanych” którzy czerpią z tego przyjemność twoi towarzysze nazywali takich jak ty „pożytecznymi idiotami” chcesz być „dymany” jak 75% społeczeństwa to twoja sprawa. Złamałem tym wpisem zasadę , z lewactwem się nie dyskutuje, to jest choroba .

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *