Permakultura i akwakultura cz.2 – Akwaponika

Akwaponika (z ang. aquaponics) to system integrujący hodowlę ryb (akwakulturę) oraz hydroponikę, czyli sposób uprawy roślin bez gleby. Akwaponika jak i hydroponika to bardzo intensywny sposób produkcji żywności. Wymaga zatem dużego nakładu kapitału (na sprzęt), dużego nakładu pracy oraz posiadania bogatej wiedzy, ale potencjalne plony również są ogromne.

O ile w systemie hydroponicznym nawozem dla roślin jest specjalnie komponowany zestaw mikro i makroelementów (w zazwyczaj w postaci nawozów sztucznych) to w systemie akwaponicznym nawozem dla roślin są odchody rybie (stałe + amoniak).

W uproszczeniu wygląda to w ten sposób:
1.Ryby żyjące w pojemniku karmimy normalnym jedzeniem dla danego gatunku ryby
2.Ryba wydala amoniak i odchody
3.Cześć wody z pojemnika z rybami trafia do pojemnika wypełnionego np. perlitem, lekkim żwirem lub wełną mineralną. Substancje te służą jako medium, które umożliwia ukorzenianie się roślin. Na medium zostaje część substancji stałych oraz część amoniaku.
4.Bakterie nitryfikujące nitryfikują amoniak do azotanów (to w tej formie zdecydowana większość roślin pobiera azot). Dzięki temu zmniejszany jest poziom amoniaku – głównego czynnika, który ogranicza intensywną hodowlę ryb.
5.Azotany są pobierane przez rośliny, dzięki czemu rośliny dają ładne plony i szybko rosną.
6.Woda z „grządki” roślinnej wraca oczyszczona do pojemnika z rybami.

Oczywiście punkt 4,5,6 przebiega cały czas.

Grządka w której rosną rośliny zalewane są i opróżniane często (co kilka minut). Jeśli byłyby zalewane zbyt rzadko to ucierpiałaby na tym filtracja wody, jeśli woda stałaby w grządce zbyt długo pogniłyby korzenie (które potrzebują powietrza).

Ile zatem ryb powinno być w pojemniku i jaki duży powinien być pojemnik?
Odpowiedz nie będzie jednoznaczna. Znane są przypadki gdy ludzie trzymają 60kg ryby w pojemniku 1000l (1m3). Jest to jednak dość sporo i tą obsadę sugeruję tylko osobom z dużym doświadczeniem. Osoba początkująca powinna hodować około 20-30kg na 1000l. Kształt pojemnika nie jest zbyt ważny

Grządka powinna mieć objętość mniej więcej taką samą. To jej powierzchnia jest najważniejsza. Przy głębokości około 30 cm taka grządka powinna mieć powierzchnie około 3m2.

Rośliny najlepiej nadające się do uprawy akwaponicznej to rośliny szybko rosnące, dające duże plony, najlepiej o wysokiej wartości(np. pomidory, sałata, truskawki). Jako, że koszty założenia (i funkcjonowania) systemu akwaponicznego są wysokie nie ma zbyt dużego sensu uprawiać w nim upraw typu zboża, lub roślin, które wolno rosną. Wynika to z tego, że:
a)wolno rosną więc są drogie w utrzymaniu:)
b)wolno rosną więc słabo pobierają azotany (ich nadmiar również może zaszkodzić rybom)
Również nie polecam uprawy w systemie akwaponicznym sukulentów (kaktusów, aloesów;) z wiadomych powodów.

Dlaczego system akwaponiczny jest drogi:
-koszty prądu (do obsługi pomp, oraz natleniacza wody)
-koszty elementów systemu pomp(jedna podstawowa i co najmniej jedna zapasowa), pojemników, szklarni(najlepiej system akwaponiczny umieścić w szklarni, wtedy zima nam nie straszna) akumulatory lub system awaryjnego zasilania (przy obsadzie 60kg na 1000l wody ryby uduszą się przy braku sztucznego napowietrzania bardzo szybko, a jeśli nie uduszą się to obniży się znacznie ich zdrowie, co przy takim zagęszczeniu…), sterowniki, które włączą się w chwili gdy zabraknie prądu, koszty odczynników chemicznych do pomiaru pH, poziomu amoniaku, azotanów…

Podsumowując akwaponika nie jest łatwym kawałkiem chleba, ale umożliwia produkowanie w przydomowych, czy działkowych(chociaż tu mógłby być problem z kradzieżami) warunkach zdrowych i wolnych od zanieczyszczeń ryb oraz warzyw. Na pewno stanowi ciekawy element permakultury, zwiększający samowystarczalność jeżeli chodzi o żywność,choć tym razem raczej dość drogi i mniej przystępny kieszeni przeciętnego Polaka.

Zdjęcie dzięki uprzejmości Wikipedii

Kolejny wpis o akwaponice znajdziesz tutaj.

Proszę zostaw komentarz, jestem ciekaw tego co myślisz, chętnie również odpowiem na Twoje pytanie.

Related Post

Comments

  1. Sokomaniak says

    Ja mam swoją małą akwaponikę w domu;)

    Akwarium 100l z kilkoma rybkami. Część wody po okresowej wymianie zostawiam w wiadrze i podlewam rośliny doniczkowe. Rosną jak na drożdżach.

  2. says

    Podrążyłem trochę temat, wygląda to dość obiecująco. Jest jednak kilka „ale” i to poważnych. Przede wszystkim – klimat. Akwaponikę można moim zdaniem w niewielkim stopniu tylko wykorzystać w Polsce. Większość filmików, które obejrzałem na YT pochodzi z krajów o ciepłym klimacie, gdzie wegetacja jest przez większość roku.
    Dodatkowa sprawa – zbiorniki wodne dla akwaponiki są mocno przerybiane. Wszystko było by ok – można i u nas o tym pomyśleć ale co zimą? Dużo trudniej będzie filtrować wodę, gdy nie będzie roślin, które odbiorą „rybie nawozy”. Jeśli mieli byśmy utrzymać wegetację – trzeba by ogrzewać i doświetlać szklarnię a to już kolosalne koszty. Chyba jedyna możliwość to takie większe oczko wodne (kilka m3, większość projektów z YT to „beczkoponiki” z nadziemnymi zbiornikami z tilapią – takie zamarzły by u nas raz-dwa), zarybione z głową – tak by bez mocno zwiększonych kosztów byli byśmy w stanie całą obsadę przezimować. Wprawdzie aktywność karpia zimą jest znikoma, karp jest dość „twardy” ale i tak czasami słyszy się że przyducha zdziesiątkowała populację karpia w tym czy innym zbiorniku.
    Co do gatunku ryb, które bym widział w polskim wydaniu akwaponiki – chyba jedynie karp lub amur. Te gatunki ze względu na dość duża odporność i wszystkożerność. Nie wiem tylko na jakie przyrosty można by liczyć w ograniczonej przestrzeni i konieczności przezimowania.
    Od strony hodowli ryb – projekt chyba trochę hobbystyczny, jeśli chodzi o szklarnię – myślę że to jak najbardziej ma sens i uzasadnienie (oszczędność miejsca, czasu, wydajność itp).

    • michqq says

      Większość filmików, które obejrzałem na YT pochodzi z krajów o ciepłym klimacie, gdzie wegetacja jest przez większość roku.
      Dodatkowa sprawa – zbiorniki wodne dla akwaponiki są mocno przerybiane. Wszystko było by ok – można i u nas o tym pomyśleć ale co zimą?

      Moim zdaniem, w warunkach Polski – Karp plus sałata i poziomki, przy czym założenie że w grudniu pozbywamy się 90% karpia. Całosć w tunelu foliowym. W przypadku zbyt słabo (dla sałaty) nawożonej wody na wiosnę, wzmacniamy ją hmmm… Moczem ogrodnika, napisze wprost, lub gnojówka zwierzęcą, nie tylko ryba może sikać do tej wody.

Trackbacks

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *