Permakulturowy ul


Przykładowy ul górnoramkowy

Dzisiejszy wpis będzie poświęcony pszczołom.

W permaklturze chodzi przede wszystkim o dobry projekt, który zminimalizuje nakłady energii i pracy a zwiększy plony. Nie inaczej jest w doborze odpowiedniego ula. Projekt ula wpływa na:

  • cenę zakupu
  • koszty utrzymania
  • ilość roztoczy i chorób a co się z tym wiążę ilości leków, które zużyjemy
  • lość plonów (miód, wosk…)

To co zaleca Permaculture Institute (pierwszy na świecie instytut permakultury założony przez Billa Mollisona) to stosowanie uli górnoramkowych (nie wiem, czy dobrze tłumaczę „Top-bar hive„)
Ul górnoramkowy to ul wyglądający trochę jak kołyska lub trumna :)

W środku ula, na szerokość są ułożone klepki. Na nich pszczoły same budują sobie komórki. To kluczowy element tego ula. Dlaczego?

Ponieważ dzięki temu pszczoły mają możliwość tworzenia komórek o rożnej wielkości. W „normalny” ulu czerw (larwy pszczół) wylęgają się w komórkach tego samego rozmiaru, co komórki w których składowany jest miód. W naturalnych ulach komórki te są różnej wielkości.
Pozyskiwanie miodu polega zatem na odkryciu „daszka” i wyciągnięciu klepki (ramki) z woskiem i miodem. Plaster miodu następnie odcina się, a klepkę wkłada ponownie do ula. Ewentualnie klepkę przed włożeniem do ula ponownie można wcześniej zdezynfekować.
W ten sposób mamy już dwa czynniki, które wpływają na poprawę zdrowia roju:
-pszczoły same budują komórki, dzięki czemu czerw wylęgają się optymalnej dla jego wielkości komórce
-nie występuje recykling wosku, dzięki czemu zmniejsza się liczbę pasożytów.

Miód można pakować w plastrach do słoików sprzedając go mieszczuchom jako nowość, zdrowy, świeży miód jeszcze w plastrach – to się sprzeda 😀

Ul górnoramkowy produkuje dużo więcej wosku niż ul „tradycyjny”. Produkcja miodu wg różnych źródeł jest mniejsza lub równa.

Polecam również zapoznanie się z koncepcją ziołomiodu – umożliwia on zrobienie z chwastów i niezdrowego cukru produkt bardzo zdrowy. Można ( wytwarzać ziołomiód w okresie gdy mało co kwitnie, dzięki czemu wykorzysta się pszczoły bardzo produktywnie.

Aktualizacja 1:
Z ciekawostek jeszcze dodam, że w Wielkiej Brytanii nie można dostać miodu organicznego (z uprawy ekologicznej) pochodzącego z Wielkiej Brytanii. Soil Association nie wyda certyfikatu, że dany miód pochodzi z uprawy ekologicznej, gdyż nie ma w UK takiego obszaru w którym w promieniu 2 km („zasięg” pszczół) byłyby tylko uprawy ekologiczne. Trochę przykre.

A Ty co o tym myślisz?

Related Post

Comments

  1. Anonymous says

    Witaj,

    Odnośnie pszczół, to tak się składa, że jestem pszczelarzem. Cóż sprawa z ulami nie jest taka prosta, po pierwsze to nie ul, a pszczoły robią miód. Badania naukowe wskazują, że rodzaj ula nie ma praktycznie żadnego znaczenia jeśli chodzi o wydajność miodową.

    Natomiast plastry w słoikach, to dobra droga. W Australii są już metody, gdzie pszczoły składają miód prosto do plastrów w słoikach :)

    "W ten sposób mamy już dwa czynniki, które wpływają na poprawę zdrowia roju:
    -pszczoły same budują komórki, dzięki czemu czerw wylęgają się optymalnej dla jego wielkości komórce
    -nie występuje recykling wosku, dzięki czemu zmniejsza się liczbę pasożytów."

    Podawaną węzę pszczoły i tak przebudowują wedle własnych potrzeb, więc i tam są różne komórki.
    Pszczoły powinno się zimować na starych (jednorocznych ramkach), mają lepsze parametry cieplne.

    Pszczoły są super i są markerem środowiskowym. Pięknie takoż wpisują się w permakulturę. Zbierają nektar i pyłek, zwiększając wydajność roślin.

    Polecam…
    Mark0wy

  2. Anonymous says

    Jak kolega po fachu wyżej opisał, to nie ul daje miód. Najważniejsze kwestie co do ula, to:
    – czy ul będzie stał w miejscu czy będzie przewożony (od tego zależy czy ul będzie cięższy, czy lżejszy, korpusowy i wytrzymalszy)
    – czy będzie dostatecznie ocieplony (w ciągu roku można pszczoły trzymać w ”byle czym”, chociaż zużyją przez to więcej pokarmu na ogrzanie ula bądź jego chłodzenie, ale zimy w naszym klimacie nie przetrwają)
    – ul musi być dość pojemny, bo jeśli pszczoły mają za ciasno dochodzi do rójki (następuje podział rodziny). Można też częściej odbierać miód, ale to pracochłonne
    – jeśli chodzi o choroby, to materiał z którego został wykonany – decyduje to o metodzie dezynfekcji ula.

    Od konstrukcji ula zależy także rodzaj ramek. Normalnie jest to drewniana ramka z przewleczonym drutem w środku(żeby przy odwirowywaniu miodu nie wyłamało wosku z ramki). W Polsce używa się kilku typów ramek(różnią się głównie rozmiarami), można używać także beleczek tak jak napisano w poście, tyle że:
    – taki sposób na sprzedaż miodu jest atrakcyjny, ale nie każdy kupi taki miód który jest droższy, a sprzedaje się wosk z miodem(chociaż miód prosto z plastra podobno zdrowszy)
    – pszczoły zbudują plastry jakie chcą(zdarza się że przerabiają plastry według własnego uznania)
    – królowa znosi jajeczka na środku plastra, a pszczoły nad larwami składają zapasy miodu(jeżeli gniazdo nie jest oddzielone od magazynu) – utrudnia to odbiór miodu, bo plaster z larwami raczej ciężko przyczepić z powrotem do beleczki po oderwaniu części z miodem.
    – jak już kolega pisał, pszczoły powinny zimować na plastrach z których wykluły się już larwy(larwa po wylęgnięciu zostawia w plastrze oprzęd, który czyni go „cieplejszym”).

    Jeśli chodzi o roztocza, to varroa destructor (po naszemu warroza) rozmnaża się w zamkniętej komórce plastra z rozwijającą się larwą, a resztę życia spędza na plecach pszczoły. Można go tępić różnymi metodami(chemicznymi bądź nie), ale znam tylko jedną konstrukcje ula, która pomaga zwalczać tego pasożyta(a w zasadzie przeszkadzać mu w rozwoju). Ul obrotowy. W obsłudze bardzo niepraktyczny, ale jeśli chodzi o zwalczanie warrozy to skuteczny.

    Wybacz krytykę, ale to konstruktywna krytyka :) bo nie każda metoda, odpowiada naszym potrzebą w konkretnych przypadkach. Szczególnie kiedy ktoś ma o czymś mgliste pojęcie (bez urazy ), wydaje mu się to dobrym rozwiązaniem, ale w cale nie musi być dla niego najlepsze. Mnie tego nauczyły pszczoły, i chyba nie jednego jeszcze nauczą :)
    Pozdrawiam

    Życzliwy Pszczelarz

  3. Wojciech Majda says

    Dziękuję za konstruktywną krytykę i zachęcam do jej zintensyfikowania :)

    Tylko w taki sposób możemy się przecież uczyć – dzięki Waszym uwagom ta nauka jest dla mnie dużo szybsza:)

    Sam pszczół nie mam rzeczywiście i nie za bardzo się na tym znam.

    Ul o którym mowa polecali znajomi z Australii (tam jest cieplutko) oraz z Wielkiej Brytanii. Ci Brytyjczycy których znałem byli z okolic Devon'u – wg. stref klimatycznych USDA ich okolica to 9 (Wielkopolska 6, Suwałki 5). U nich temperatura dochodzi do około – 12 stopni C (wyjątkowo).

    Byłem świadkiem kontroli tych uli (górnoramkowych)
    przez państwowego inspektora pszczół (chyba "bee hive inspector") i on bardzo pozytywnie się o nich wypowiadał właśnie w kontekście warrozy. Twierdził, że ule tego typu rzadziej chorują.

    Jak już mówiłem nie mam własnego doświadczenia.

    Cytując wielkiego polskiego elektryka "są plusy dodatnie i plusy ujemne" 😀 również w ulach górnoramkowych.

  4. Anonymous says

    Jakoś nie podchodzę do tego poważnie no może jeden taki "ul" ale na masową skalę…. w mojej pasiece na takich ulach bym zbankrutował, bo bym musiał mieć więcej osób do obsługi a w ramkowych to korpusami i do pracowni zrobię sam,,,, dla "działkowców" to może pomysł ale dla pszczelarza powyżej 30 pni to tylko kupa pracy i zmiana gospodarki…

  5. Wojciech Majda says

    W przydomowej pasiece może taki ul być lepszy, bo nie trzeba kupować/wypożyczać sprzętu, którego ule korpusowe wymagają (np. wirówkę do miodu).

    • KasiaW. says

      „W przydomowej pasiece może taki ul być lepszy, bo nie trzeba kupować/wypożyczać sprzętu, którego ule korpusowe wymagają (np. wirówkę do miodu).”

      Tu troszkę się Pan myli:
      ule korpusowe nie wymagają użycia miodarki, ale miodarka znacznie przyśpiesza i ułatwia pracę. Miód pozyskany z pelnych ramek tak samo można kroić na małe plasterki do bezpośredniego spożycia, w ulach korpusowych też można stosować snozy (nie klepki!) pozwalajac pszczołom na spontaniczną rozbudowę.
      Nie widzę tego ula w warunkach Polski – jest przekombinowany i zbyt daleko odbiega od warunków jakie nasze pszczoły miały w barciach – może warto zaintersować się tradycyjnym polskim pszczelarstwem (ule snozowe, kłody, kószki) albo wręcz bartnictwem?

      „mam pytanie, może ktoś będzie wiedział lub znajdzie odpowiedź, jak wybiera się miód z takich bezramkowych plastrów (żeby przelać go do słoika i żeby nie zawierał wosku), wirowanie odpada, czyli jak?
      pszczelarze pionierzy jakoś to robili”

      Zamiast wirować plastry można miód wygniatać na specjalnych praskach, sitach itd lub, metodą bartników, gnieść plastry w calości z woskiem, pszczolami itd… i pakować do słoików – próbowałam taki miód od baszkirskich bartników, wbrew pozorom jest fajny, a dodatkowo, w Rosji osiąga niebotyczne ceny:)

  6. Anonymous says

    Obsługa ula nie jest aż tak prosta na jaką wygląda z pozoru, pojedynczy ul tworzy cały ekosystem.

    Przeglądałem forum pszczelarskie i wygrzebałem informację o zaleszczotkach – pajęczakach wyjadających roztocza i barciaka mniejszego.

  7. WojtekK. says

    nie wiem dlaczego ale wcześniejszy komentarz się nie pojawił wię dodaję go ponownie

    inne ciekawe strony na temat uli bezramkowych
    http://homepage.interaccess.com/~netpol/POLISH/Ule/ul_bezramkowy.html
    http://pasiekawedrowna.mazowsze.pl/forum/temat_228,hodowla_i_gospodarka_w_ulach_z_pojedynczej_deski_25mm.htm
    http://free4web.pl/3/2,92259,403401,6942088,1,Thread.html

    ciekawe punkt zaczepienia na początek, wiadomo czego szukać jeżeli ktoś chce zgłębić temat

    wydaje mi się że jest to dobry sposób na rozpoczęcie przygody z pszczelarstwem, koszty żadne, a nauczyć się można sporo, zarobić na wosku i miodzie na rozwój pasieki też pewnie można

    mam pytanie, może ktoś będzie wiedział lub znajdzie odpowiedź, jak wybiera się miód z takich bezramkowych plastrów (żeby przelać go do słoika i żeby nie zawierał wosku), wirowanie odpada, czyli jak?
    pszczelarze pionierzy jakoś to robili

    • mirek says

      Mam takie ule i muszę powiedzieć, że takie plastry też da się odwirować. Należy tylko robić to ostrożniej i odwracać plastry kilka razy, aż do uzyskania pustych komórek. zwykle 2-3 zmiany wystarczają. Tylko na początku należy pomału kręcić, aby nie zmiażdżyć komórek woskowych. Na pewno jest dużo więcej zabawy, ale się da, zwłaszcza gdy plastry są przeczerwione.

  8. cedric says

    Do artykułów o wymieraniu pszczół i trzmieli

    http://www.rolnikdzierzawca.pl/index.php?content=896

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9244696,Z_Bulgarii_masowo_uciekaja_pszczoly__Setki_tysiecy.html

    http://polska-wolna-od-gmo.org/pszczoy-a-gmo/co-wiadomo-o-chorobie-pszcz-ccd-wacaw-wicicki/

    dorzuciłbym zanik bioróżnorodności. W naturze owady przez cały sezon znajdują pokarm. W monokulturze np. zbożowej z wytępionymi chwastami muszą długo szukać dla siebie pożytku.

  9. cedric says

    Wraz z nadejściem wiosny zbliża się kolejny sezon pszczelarski. Pierwszym bez wątpienia najważniejszym dla pszczoły miodnej pożytkiem, dającym nawet miód, są wierzby, z których te najwcześniejsze zakwitają przeważnie na przełomie marca i kwietnia. Jednak dla dynamicznego rozwoju rodziny pszczelej najważniejszy jest pyłek. Pyłek dostarczają tylko męskie osobniki wierzb. Większość z nich dobrze rośnie na stanowiskach wilgotnych i podmokłych, ale istnieją też gatunki dobrze udające się na glebach średnio wilgotnych, a nawet suchych i piaszczystych. Wierzby są roślinami światłolubnymi i przeważnie szybko rosnącymi. Należą do nich zarówno drzewa dorastające do 25 m wysokości, wysokie i niskie krzewy oraz płożące się po ziemi krzewinki.
    Wszystkie wierzby są dobrymi roślinami pożytkowymi. Żeńskie egzemplarze dostarczają owadom pszczołowatym nektaru, egzemplarze męskie nektaru i pyłku. Określono, że ilość cukrów wydzielanych w nektarze przez 10 kwiatów wierzby wynosi średnio 0,42 mg, przez wszystkie kwiaty jednej bazi 10-40 mg, zaś wydajność cukrowa 1 ha zwartych zarośli wierzbowych sięga 20-30 kg. Natomiast ilość pyłku dostarczana przez 10 kwiatów wynosi 0,60 mg, przez 1 bazię 5-35 mg, a wydajność pyłkowa z 1 ha zarośli sięga 30(45) kg. Pyłek wierzbowy, odznaczający się bardzo wysoką wartością odżywczą, jest szczególnie cenny dla pszczół wczesną wiosną.
    http://allegro.onet.pl/wierzby-pszczelarskie-pszczelarska-ule-pszczoly-i1520595385.html

  10. cedric says

    http://allegro.onet.pl/wierzby-pszczelarskie-pszczelarska-ule-pszczoly-i1520595385.html
    Wraz z nadejściem wiosny zbliża się kolejny sezon pszczelarski. Pierwszym bezwątpienia najważniejszym dla pszczoły miodnej pożytkiem, dającym nawet miód, są wierzby, z których te najwcześniejsze zakwitają przeważnie na przełomie marca i kwietnia. Jednak dla dynamicznego rozwoju rodziny pszczelej najważniejszy jest pyłek. Pyłek dostarczają tylko męskie osobniki wierzb. Większość z nich dobrze rośnie na stanowiskach wilgotnych i podmokłych, ale istnieją też gatunki dobrze udające się na glebach średnio wilgotnych, a nawet suchych i piaszczystych. Wierzby są roślinami światłolubnymi i przeważnie szybko rosnącymi. Należą do nich zarówno drzewa dorastające do 25 m wysokości, wysokie i niskie krzewy oraz płożące się po ziemi krzewinki.

  11. cedric says

    cd.
    Wszystkie wierzby są dobrymi roślinami pożytkowymi. Żeńskie egzemplarze dostarczają owadom pszczołowatym nektaru, egzemplarze męskie nektaru i pyłku. Określono, że ilość cukrów wydzielanych w nektarze przez 10 kwiatów wierzby wynosi średnio 0,42 mg, przez wszystkie kwiaty jednej bazi 10-40 mg, zaś wydajność cukrowa 1 ha zwartych zarośli wierzbowych sięga 20-30 kg. Natomiast ilość pyłku dostarczana przez 10 kwiatów wynosi 0,60 mg, przez 1 bazię 5-35 mg, a wydajność pyłkowa z 1 ha zarośli sięga 30(45) kg. Pyłek wierzbowy, odznaczający się bardzo wysoką wartością odżywczą, jest szczególnie cenny dla pszczół wczesną wiosną.

  12. cedric says

    Dla pszczelarstwa najważniejsze są męskie egzemplarze wierzby kwitnące przed rozwojem liści, kiedy w pasiekach istnieje duże zapotrzebowanie na pyłek.
    Do najważniejszych wierzb z pszczelarskiego punktu widzenia należą egzemplarze męskie następujących taksonów:

    Wierzba Smitha – Salix x smithiana Willd. – Mieszaniec wierzby wiciowej z iwą (S. viminalis x S. caprea) – rozłożysty krzew do 6 m wysokości, o szarozielonych pędach, lancetowatych liściach i gęsto osadzonych, niezbyt dużych baziach.
    Wierzba iwa
    Wierzba Küblera – Salix x smithiana var. kübleri. Mieszaniec iwy z wierzbą wiciową (S. caprea x S. viminalis) – duży krzew lub małe drzewo wysokości do 8 m, o grubych, ciemnych, szarozielonkawych pędach, jajowatolancetowatych liściach i dużych, niezbyt gęsto osadzonych baziach. Do tego taksonu należy często rozmnażany przez pszczelarzy mieszaniec tzw. „wierzba sadłowicka”.

  13. cedric says

    Wierzba Erdingera – Salix x erdingerii J. Kern. Mieszaniec iwy z wierzbą wawrzynkową (S. caprea x S. daphnoides) – wysoki krzew lub małe drzewo wysokości do 8 m wysokości, o średnio grubych brązowo czerwonawych pędach z lekkim sinym nalotem, liściach jajowatolancetowatych i pięknych dużych baziach. Do tej wierzby bardzo podobna jest rozmnażana przez pszczelarzy tzw. „wierzba IBL-8”, pochodząca z Instytutu Badawczego Leśnictwa w Warszawie oraz tzw. „wierzba Lipińskiego”.

    Wierzba sadłowicka
    Wierzba sadłowicka

    Wierzba IBL-3 – Salix x sp. Bliżej nie znany mieszaniec zapewne wierzby iwy rozmnażany przez pszczelarzy. Tworzy niewysoki, zwarty krzew o prosto wzniesionych dość grubych pędach barwy ciemnoszarozielonkawej, liściach szerokolancetowatych i dużych szarosrebrzystych baziach. Zdarza się zasychanie wierzchołków jednorocznych pędów.

    Wierzba IBL-7 – Salix x sp. Rozmnażany przez pszczelarzy bliżej nie znany mieszaniec iwy (może z wierzbą wawrzynkową). Jest wysokim średnio rozgałęzionym krzewem, o niezbyt grubych pędach, barwy szarobrązowej, liściach wąsko jajowatolancetowatych, baziach dużych, rozwijających się trochę wcześniej od innych wierzb.

  14. cedric says

    Wierzba wawrzynkowa – Salix daphnoides Vill. Wysoki rozłożysty krzew lub drzewo wysokości 8 m, o wiotkich, zwisających, brunatnych pędach z sinym nalotem, lancetowatych liściach i średniej wielkości baziach. Dobrze rośnie na glebach piaszczystych.

    Wierzba Iwa
    Wierzba iwa

    Wierzba ostrolistna – Salix acutifolia Willd. Wysoki krzew lub drzewo wysokości 8(10) m, o elastycznych zielonych pędach z czerwonym rumieńcem, w dolnej części z lekkim sinym nalotem, liściach lancetowatych, długo zaostrzonych, baziach dużych, srebrzystobiałych. Wierzba ta jest wykorzystywana do utrwalania piaszczystych wydm. Bardzo podobna do niej jest sadzona przez pszczelarzy tzw. „wierzba dzięgielowska” nieco wcześniej kwitnąca od iwy.

  15. cedric says

    Wierzba wiciowa (witwa) – Salix viminalis L. Średnio rozłożysty krzew wysokości do 5 m, o zielonoszarych, prosto wzniesionych gałęziach, wąsko lancetowatych liściach, dość dużych baziach. Rośnie na stanowiskach wilgotnych i także średnio wilgotnych. Jest jedną z najlepszych wierzb koszykarskich. Ostatnio polecana jest przez ekologów do budowy naturalnych oczyszczalni ścieków dla gospodarstw wiejskich i małych osiedli.

    Wierzba IBL-8
    Wierzba IBL-8

    Wierzba purpurowa (wiklina) – Salix purpurea L. Krzew dorastający do 5 m, o wiotkich w młodości czerwonawych, później oliwkowoszarch pędach, liściach lancetowatych, baziach niedużych. Występuje na stanowiskach wilgotnych, ale bywa wykorzystywana do zadrzewień nawet suchych terenów kamienistych. Dobra wierzba koszykarska.

  16. cedric says

    Wierzba migdałowa (trójpręcikowa) – Salix amygdalina L. Duży krzew lub drzewo wysokości 8 m, o szarozielonej korze łuszczącej się na starych gałęziach. Liście ma jajowatolancetowate, ciemnozielone, błyszczące. Zakwita równocześnie z rozwojem liści i kwitnie całe lato. Budzi zainteresowanie pszczelarzy z terenów spadziowych. Występuje na gruntach wilgotnych, ciężkich, ale na glebie średnio wilgotnej też dobrze rośnie. Jest cenną wierzbą koszykarską.

    Wierzba laurowa (pięciopręcikowa) – Salix pentandra L. Duży krzew lub drzewo wysokości 10 m, o nagich oliwkowożółtawych pędach, jajowatoeliptycznych, ostro zakończonych, jakby skórzastych, z wierzchu lśniących liściach i długich puszystych baziach. Kwitnie w końcu maja lub w czerwcu. Występuje na wilgotnych łąkach, bagnach, zalewiskach, ale urośnie też na glebie średnio wilgotnej. Zaliczana jest do najpiękniejszych wierzb krajowych.

  17. cedric says

    „If we lose the B’s, then the A’s and C’s and all the rest will follow.”
    http://www.metrofarm.com/forum/viewtopic.php?f=2&t=42
    „Bees are so sensitive they appear to die at the first sign of trouble. As such, they have become the canaries in the mine of our environment. But this leads us to ask, “Why are bees thriving in the unnatural environment of Los Angeles?”
    http://www.metrofarm.com/forum/viewtopic.php?f=2&t=93
    „During the past five years over one-third of the bee colonies in the U.S., Canada, and Europe have simply collapsed. For one reason or another, or perhaps an entire bundle of reasons, the bees in these colonies simply fly away from their colonies to never return, and thus their colony collapses.
    A paper just released by the University of California, San Francisco, has identified nearly 30 viruses attacking our honeybees, with 4 of the viruses never before identified. Clearly, our honeybees are under attack, and vulnerable.

    The fact that honeybees help produce about one-third of the food we eat, and that one-third of our honeybee colonies are collapsing, leads us to ask…”
    http://www.metrofarm.com/forum/viewtopic.php?f=2&t=234

  18. cedric says

    „To co różni lipę szczepioną od lipy z siewu to przede wszystkim nieporównywalna wydajność miodowa np. lipa drobnolistna(siewka ma wydajność 5 krotnie niższą od np. szczepionej ) ponadto lipa z siewu zakwita w 10 roku od wysiania a lipa szczepiona kwitnie już w roku zaszczepienia( szczepienie to nic innego jak kopiowania drzewa matecznego w pełni kwitnącego) czyli nie czekamy 10 lat na kwitnienie drzewka tylko kwitnie nam od razu z wysoką wydajnością miodową i w różnych terminach odmianę lipy więc sami możemy dobrać jak nam pasuje pod względem rozkładu pożytków w rejonie stacjonowania rodzin pszczelich. Lipy szczepione to doskonałe rozwiązanie dla osób mających niewielkie możliwości nasadzeń ze względu na ograniczone miejsce jak i osób niecierpliwych, które nie chcą czekać 10 lat na kwitnienie drzewa.
    Nasadzając równocześnie lipy różnych gatunków przedłużamy tym samym pożytek lipowy z 2 tygodni do 2 miesięcy a tym samym więcej miodu i krótsze okresy bezpożytkowe. Jest to o tyle ważne, że w niektórych rejonach polski lipa jest ostatnim pożytkiem. W ostatnich latach władze stosują niezrozumiałą politykę wycinek drzew zwłaszcza możemy to zauważyć w obrębie dróg tym samym zmniejszając ilości kwiatów z których nasze podopieczne dostarczają nam największego skarbu natury jakim jest miód. Warto zatem nasadzać lipy gdyż jest ich coraz mniej a jakże cenne to drzewa.
    Odmiany ułożone wg terminu kwitnienia
    Lipa Moltkego – 3 dekada czerwca – zakwita tuż po lipie szerokolistnej kwitnie obficie przez 2 tygodnie. Kwiaty licznie odwiedzane przez pszczoły. Wydajność miodowa 600 kg a pyłkowa 40 kg z 1 ha.
    Lipa Lipińskiego – 1 dekada lipca – kwitnie obficie przez 2 tygodnie. Kwiaty licznie odwiedzane przez pszczoły. Wydajność miodowa 350 kg a pyłkowa 5 kg z 1 ha. Odmiana idealna do zabudowy osiedlowej ze względu na dużą odporność na zanieczyszczenia.
    Lipa krymska – 1 dekada lipca – kwitnie obficie przez 2 tygodnie. Kwiaty licznie odwiedzane przez pszczoły. Wydajność miodowa 300 kg a pyłkowa 90 kg z 1 ha. Dobrze znosi dym i kurz a tym samym dobra do obsadzania ulic w miastach
    Lipa kwietna – 2 dekada lipca – kwitnie obficie przez 2 tygodnie. Kwiaty licznie odwiedzane przez pszczoły. Wydajność miodowa 250 kg a pyłkowa 85 kg z 1 ha. Rośnie bujnie zachowuje zieleń do samej jesieni kwitnie bardzo obficie. Zasługuje na jak najszersze rozpowrzechnienie w zadrzewieniach miejskich i pszczelarskich
    Lipa japońska – 2 dekada lipca – kwitnie obficie przez 2 tygodnie. Kwiaty licznie odwiedzane przez pszczoły. Wydajność miodowa 250 kg a pyłkowa 40 kg z 1 ha. Gatunek bardzo cenny ze względu na późne i obfite kwitnienie
    Lipa wonna – Zakwita najpóźniej ze wszystkich lip, zwykle w połowie lipca. Jej kwitnienie trwa rekordowo długo bo 20 dni. Kwiaty licznie odwiedzane przez pszczoły. Wydajność miodowa 200 kg a pyłkowa 45 kg z 1 ha. Gatunek bardzo cenny ze względu na późne i obfite kwitnienie

    http://allegro.pl/lipa-pszczelarska-szczepiona-rozne-odmiany-ule-i5747860367.html

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *