Jak poprawić współczynnik konwersji paszy w hodowli zwierząt?

Co to jest Współczynnik Konwersji Paszy?

Współczynnik konwersji paszy to ilość jednostek żywności jaką musi spożyć zwierzę w celu wyprodukowania 1 jednostki „plonu”. Tym plonem może być:

Przykładowo jeśli do wyhodowania 1 kg kurczaka potrzeba 2 kg paszy to współczynnik konwersji paszy wynosi 1:2 (przemysłowe fermy zwierząt uzyskują nawet lepsze wyniki). Czynnikiem o którym należy pamiętać jest podawanie wagi paszy w suchej masie a żywej wagi zwierząt (czyli w „mokrej” masie – zwierzęta składają się w kilkudziesięciu % z wody). W przypadku karmienia zwierząt wilgotną paszą np. zielonką pastwiskową albo liśćmi i gałęziami drzew paszowych należy te wartości pomnożyć 4-5 krotnie.

Z reguły im niższy współczynnik konwersji paszy (przy zachowaniu tej samej jakości produktu zwierzęcego) tym lepiej dla hodowcy – bo zwierzę mniej zeżre, więc to z reguły oznacza mniejsze koszty lub możliwość wykarmienia większej ilości zwierząt z danej ilości paszy, czyli powinno to zapewnić większy zysk lub jak kto woli mniejszą stratę 😉

Istnieje wiele sposobów jak można poprawić współczynnik konwersji paszy. Zanim jednak przejedziemy do tego tego jak poprawić współczynnik konwersji paszy (WKP) poszczególnych zwierząt, trzeba wiedzieć, że hodowca powinien liczyć WKP dla całego stada. Przykładowo jeśli masz bardzo wydajne brojlery, ale w stadzie jest wysoka śmiertelność, to mimo bardzo wysokiego „indywidualnego” (dla poszczególnego zwierzęcia) WKP, Twoja hodowla może charakteryzować się ogólnie niskim WKP, bo padłych brojlerów się nie sprzedaje (teoretycznie chociaż). Współczynnik konwersji paszy to wskaźnik w głównej mierze ekonomiczny, dlatego trzeba o nim pamiętać gdy hodujemy zwierzęta w celu uzyskania jakichś konkretnych plonów. Osoby hodujące zwierzęta hobbistycznie i nie w celu uzyskania plonów, które się będzie bezpośrednio zjadać/użytkować jak np. kol. Jacek Kobus konie, albo rolnicy hobbiści trzymający 10 kur niosek i 5 królików na potrzeby swojej rodziny aż tak nie muszą się tym martwić. Chociaż w czasach głębokiego kryzysu ekonomicznego, który nas prawdopodobnie czeka, kto wie? Jeśli jednak niosek mamy 1000 a królików kilkadziesiąt to należy przyglądać się WKP bardzo uważnie…

Współczynnik konwersji paszy kurczaki brojlery
Kury w kurniku przemysłowym charakteryzują się wysokim wskaźnikiem konwersji paszy. Wersja bezklatkowa jest nieco mniej wydajna niż chów klatkowy.

Wpływ odżywiania zwierząt na wskaźnik konwersji paszy

Odpowiednie odżywianie jest jednym z kluczowych elementów by poprawić współczynnik konwersji paszy (WKP). Oto co trzeba w skrócie robić w związku z żywnością i żywieniem zwierząt by poprawić WKP:

  • karmić obficie
  • karmić paszą o odpowiedniej zawartości białka, tłuszczu i węglowodanów
  • zwierzęta muszą dostawać białko odpowiedniej jakości, czyli zawierające aminokwasy egzogenne w odpowiednich proporcjach
  • karmić paszą o dużej ilości mikro i makroelementów
  • karmić paszą o wysokiej zawartości witamin, enzymów i substancji czynnych
  • zmniejszyć ilość substancji antyżywieniowych w paszy
  • podawać paszę po odpowiedniej obróbce termicznej
  • podawać zwierzętom odpowiednią ilość wody
  • podawać paszę odpowiedniej wielkości
  • podawać paszę smaczną
  • uważać by zwierzęta nie marnowały paszy poprzez jej rozsypywanie, niszczenie, pogorszenie jakości

Dlaczego zwierzęta należy karmić obficie by osiągnąć dobry współczynnik konwersji paszy?

Zwierzęta nawet jeśli nie rosną potrzebują codziennie określoną ilość kalorii tylko po to by podtrzymać masę swojego ciała. I tak 300kg byczek rosnący dziennie 0,5 kg potrzebuje tyle samo kalorii na podtrzymanie masy swojego ciała co 300kg byczek przybierający na wadze 1,5 kg. Oczywiście ten drugi będzie potrzebował więcej paszy by ten dodatkowy kilogram masy ciała wytworzyć, ale nie jest to ilość znaczna w porównaniu do tego ile potrzeba na podtrzymanie masy ciała. Podobnie rzecz się ma z mlekiem. Gdy kaloryczność diety się ograniczy to pierwsze co cierpi (poza zdrowiem krów) w przypadku krów mlecznych to produkcja mleka. O tym, że ilość energii przeznaczanej na utrzymanie masy ciała jest znacząca świadczy fakt, że w przypadku bydła mięsnego 70% energii z żywności jest poświęcane na ten cel[1]. Logiczne zatem wydaje się, że jeśli skróci się czas w którym zwierzęta będą osiągać pożądaną wagę rzeźną, to uzyska się lepszy współczynnik konwersji paszy. Zwierzaki muszą po prostu mieć dostatek pokarmu.


Głodne czy niedojadające krowy (jak te indyjskie) niemal z definicji charakteryzują się niskim współczynnikiem konwersji paszy. Opłacalność ich hodowli to przykład tragedii wspólnego pastwiska.


Dlaczego należy karmić zwierzęta paszą o odpowiedniej ilości białka, tłuszczu i węglowodanów?

By WKP był możliwie niski (czyli dobry) zwierzęta muszą dostawać paszę odpowiedniej jakości – zwykle oznacza to białko o wysokiej przyswajalności, czyli o dobrym profilu aminokwasów egzogennych. Nie ma sensu dawać kurom paszy zawierającej 50% pełnowartościowego białka – wcale nie będą od tego rosnąć 2 x szybciej niż kury spożywające do 16 -25% pełnowartościowego białka. Niepotrzebnie tylko obciążymy organizm kury, gdyż nadmiar białka jest zamieniany na mocznik a ten musi zostać usunięty z organizmu kury. Białko jest ogólnie bardzo drogim źródłem energii dla zwierząt, taniej jest wykorzystać do tego celu węglowodany. Tłuszcz również jest w małej ilości konieczny w diecie zwierząt, zwłaszcza niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT) z grupy omega 3 i omega 6. Niedobory któregoś z nich przejawiają się w obniżonej odporności zwierząt. Z drugiej strony trudno o to by uzyskać w warunkach innych niż laboratoryjne paszę mającą niedobory NNKT z grupy omega 6 – skupić się zatem trzeba na omega 3.

Węglowodany są zwykle najtańszym źródłem paszy zatem powinny one stanowić podstawę diety zwierząt.

Dlaczego zwierzęta muszą dostawać białko odpowiedniej jakości, czyli zawierające aminokwasy egzogenne w odpowiednich proporcjach?

Nawet duża ilość białka w diecie nie pomoże jeśli w paszy będzie brakować kilku aminokwasów – więcej pisałem o tym we wpisie o aminokwasach i odchodach. Nadmiar białka będzie zamieniać się w tłuszcz (pogarszając drastycznie współczynnik konwersji paszy). Co istotne, w diecie zwierząt wszystkożernych może być nadmiar białka i niedobór aminokwasów – zarazem. Zmiana warunków w jakich się trzyma zwierzęta wszystkożerne powoduje, że zwierzęta mogą mieć dostęp do niezbędnych aminokwasów egzogennych, nawet jeśli brakuje ich w podawanej zwierzętom paszy, najłatwiejszy sposób by to osiągnąć to trzymanie zwierząt na głębokiej ściółce i/lub chów pastwiskowy zwierząt.

Dlaczego zwierzęta trzeba karmić paszą o dużej ilości mikro i makroelementów by osiągnąć dobry współczynnik konwersji paszy?

Książka „Sea energy agriculture” napisana przez dr. Maynard Murraya opisuje doświadczenie przeprowadzone na zwierzętach. Eksperyment polegała na karmieniu zwierząt roślinami nawożonymi solą morską i porównywaniu ich wyników do zwierząt z grupy kontrolnej (karmionych roślinami nawożonymi standardowo). Zwierzęta spożywające rośliny nawożone solą morską charakteryzowały się:

  • lepszym zdrowiem co przekładało się na niższą śmiertelność zwierząt – to zaś oznacza lepszy WKP dla konkretnych zwierząt i stada
  • kury zaczynały znosić jajka o cały miesiąc wcześniej
  • koguty ważyły w wieku 6 miesięcy ponad 600g więcej
  • szczury przy spożyciu identycznej ilości paszy rosły szybciej niż w grupie kontrolnej
  • myszy rzadziej chorowały i umierały na nowotwory

Dlaczego należy karmić zwierzęta paszą o wysokiej zawartości witamin i substancji czynnych?

Współczynnik konwersji paszy w dużej mierze zależy od zdrowia zwierząt. Jeśli zwierzęta są chore a zwłaszcza gdy mają biegunkę nie dochodzi do prawidłowego trawienia paszy. Pasza w której jest dużo witamin, mikroelementów i substancji czynnych zapewnia zwierzętom lepsze zdrowie, co chroni je przed śmiercią i chorobami a więc, sprowadzając wszystko brutalnie do biznesu… marnowaniem paszy. Podobnie podawanie różnych rodzajów substancji czynnych pochodzenia roślinnego i zwierzęcego może poprawić współczynnik konwersji paszy. Produkcja tego typu mieszanek ziołowych dla zwierząt może stanowić źródło utrzymania dla osoby chcącej utrzymywać się z ziemi. Wiele z tych ziół to… zwykłe chwasty.  „Dobre” bakterie i organizmy wpływające na przewód pokarmowy i odporność zwierząt to probiotyki. Zioła i substancje czynne wpływające na florę bakteryjną przewodu pokarmowego to tzw. prebiotyki.

Dodawanie zwierzętom do paszy antybiotyków redukuje populację bakterii żyjących w przewodzie pokarmowym zwierząt oraz poprawia wchłanianie składników pokarmowych w jelitach co poprawia WKP (u zwierząt wszystkożernych). Pewne antybiotyki są zatem zwane antybiotykowymi promotorami wzrostu. Prewencyjne dodawanie antybiotyków do paszy w krajach UE jest zabroniona. Antybiotykowe promotory wzrostu to również przykład jak ludzie są w stanie zmarnować tak cenny produkt jakim są antybiotyki – wiele szczepów bakterii chorobotwórczych jest już na antybiotyki uodporniona, między innymi z powodu tej praktyki. Musimy zatem znaleźć inne lekarstwa na wiele skutecznie leczonych kiedyś przez antybiotyki groźnych chorób, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu zbierały nawet w cywilizowanych krajach  śmiertelne żniwo.

Dlaczego należy podawać zwierzętom paszę obrobioną enzymatycznie i należy zapewnić zwierzętom paszę zawierającą małą ilość substancji antyżywieniowych?

Większość roślin nie ma „interesu” w tym by być zjedzone. Zwłaszcza niepożądane przez nie jest zjadanie i trawienie nasion, dlatego rośliny wytwarzają bogatą gamę substancji antyżywieniowych. Rośliny zwykle „nie chcą” być jedzone, zwłaszcza w ich interesie nie jest by ktoś/coś zjadało ich „dzieci” – nasiona. Dlatego wytwarzają szereg substancji antyżywieniowych. To trucizny, które mają zapobiec lub chociaż zmniejszyć ilość zjedzonych przez zwierzęta nasion danego gatunku.

Podobnie rzecz się ma z taninami zawartymi w niektórych zbożach ale i liściach czy gałęziach większości drzew paszowych (choć zawartość między poszczególnymi gatunkami się różni). Hodowca może dodawać do żywności rożne enzymy, które rozłożą substancje antyżywieniowe występujące w paszy. To może sprawić, że strawność niektórych białek będzie większa.

Niektóre substancje antyżywieniowe nie upośledzają trawienia białka, ale przeszkadzają we wchłanianiu minerałów, jak np. zawarty w zbożach, strączkowych i nasionach rzepaku kwas fitowy (zwany również kwasem fitynowym), który upośledza wchłanianie m.in. żelaza, cynku, magnezy i manganu.

Sam kwas fitowy to główne źródło fosforu w paszy zawierającej ziarno zboża i nasiona roślin strączkowych. Duża zawartość kwasu fitowego w paszy może zatem pogorszyć WKP z racji niedostatecznego poboru fosforu, żelaza, cynku, magnezu czy manganu, mimo, że pasza teoretycznie zawiera dostateczną ilość tych minerałów.

Niestety tylko przeżuwacze (krowy, owce kozy…) są w stanie kwas fitowy naturalnie wykorzystać (strawić). Jednym ze sposobów unieszkodliwiania kwasu fitowego to lekka fermentacja ziarna. Innym sposobem jest dodatek fitaz do paszy – enzymów trawiących kwas fitowy.

Inną grupą enzymów są enzymy trawienne, których zwierzęta żywione daną paszą nie wytwarzają w wystarczającej ilości by osiągnąć najwyższy możliwy w danych okolicznościach WKP.[2]

Dlaczego niektóre rodzaje paszy należy poddać odpowiedniej obróbce termicznej by poprawić współczynnik konwersji paszy?

Co prawda obróbka termiczna wpływa negatywnie na zawartość niektórych witamin, substancji czynnych i enzymów w jedzeniu czy paszy, ale:

  • Obróbka termiczna może zmniejszać ilość/wyeliminować substancje antyżywieniowe w paszy jak chociażby inhibitory trypsyny w roślinach strączkowych (soja, groch, fasola, łubin…) co sprawia, że białko występujące w tych roślinach jest wydajniej wykorzystywane.
  • Obróbka termiczna może poprawiać strawność węglowodanów jak np. jest w przypadku ziemniaków – ugotowane/parowane ziemniaki dostarczają świniom (ludziom zresztą też) więcej kcal niż surowe. Dzieje się tak ze względu m.in. na zmianę struktury skrobi oraz zniszczenie ścian komórkowych komórek roślinnych, co znacznie ułatwia zwierzętom i ludziom trawienie.

Dlaczego zwierzęta powinny mieć zapewnioną dostateczną ilość wody?

Zmniejszenie ilości wody w ciele zwierzęcia powoduje obniżenie apetytu to oznacza mniejszy dobowy pobór paszy a więc przeznaczanie większej ilości (procentowo) energii na podtrzymanie podstawowych potrzeb metabolicznych zwierzęcia a nie produkcję mleka/jaj/mięsa/wełny. Inwentarz powinien mieć zawsze dostatek czystej wody do picia.

Dlaczego trzeba podawać paszę odpowiedniej wielkości?

W przypadku karmienia zwierząt wszystkożernych granulatem lub ziarnem zauważono, że wielkość drobin ma wpływ na współczynnik konwersji paszy. Ziarno niektórych zbóż czy strączkowych należy ześrutować przed podaniem go zwierzętom. Inaczej zwierzęta będą spożywać go mniej i/lub ziarna będą przechodziły przez przewód pokarmowych w większości niestrawione. [3]

Dlaczego należy zwracać uwagę na smak paszy jeśli zależy nam na wydajnym współczynniku konwersji paszy?

Jeśli pasza zwierząt będzie charakteryzować się niską smakowitością (na chłopski rozum zwierzakom nie będzie zbytnio smakować) to zwierzęta będą pobierać mniejszą ilość paszy niż wtedy jak pasza jest smaczna. Niskie spożycie paszy sprawi, że zwierzę więcej energii zużyje na podtrzymanie podstawowych potrzeb metabolicznych (patrz punkt „Dlaczego zwierzęta należy karmić obficie by osiągnąć dobry współczynnik konwersji paszy?”). Zwierzęta za smaczniejszą często uznają paszę bogatszą w mikroelementy (w formie organicznej). Smak paszy można poprawić również dodając do niej zioła (np. czosnek, anyż, mięta), przyprawy (np. goździki, cynamon), olejki eteryczne (np. miętowy) czy kwasy organiczne (np. mlekowy, cytrynowy).  Różne zapachy, olejki eteryczne i zioła pobudzają również układ pokarmowy do większego wydzielania enzymów trawiennych. Stosują różne mieszanki można uzyskać efekt synergii – zwierzęta będą paszę pobierać w większej ilości. [4] Identycznie zresztą jak w kuchni łączymy rożne przyprawy by jedzenie bardziej smakowało i by zjeść go więcej. Smakowitość paszy dla przeżuwaczy (siana) można poprawić spryskując je roztworem soli i/lub cukru i/lub melasy.

Dlaczego musimy uważać by zwierzęta nie rozsypywały/marnowały/degradowały paszy jeśli chcemy mieć lepszy współczynnik konwersji paszy?

Ten punkt wydaje się dość logiczny. Jeśli zwierzę np. krowy czy konie rozsypią podawaną na pastwisku paszę (np. owies) to spadnie ona na ziemię. Wtedy nie będą w stanie jej całej pobrać. Zrobią to za nie np. gryzonie. Podobnie rzecz się ma w chlewach czy oborach. Tam jednak pasza może wpaść np. do kanału gnojowego i również się zmarnować. Musimy również uważać na szkodniki – jeden szczur spożywa dziennie około 20-30g paszy. Na rok wychodzi to około 7-11kg. Poprzez uszkadzanie budynków gospodarczych, zanieczyszczanie paszy odchodami szacuje się, że jeden szczur doprowadza do zmarnowania  kilka-kilkanaście razy więcej paszy niż sam zjada.  Szczurza rodzina licząca 10 osobników jest zatem w stanie zjeść w ciągu roku kilkadziesiąt kilogramów ziarna a zmarnować nawet kilkaset! Jeśli uwzględnimy ich potencjalny wpływ pogorszeni się zdrowia zwierząt (np. poprzez wywołanie biegunki) dojdziemy do wniosku, że w dobrze prowadzonym gospodarstwie nie może być litości dla tych szkodników…

Sposoby poprawy współczynnika konwersji paszy nie związane z odżywianiem:

Temperatura w której przetrzymywane są zwierzęta ma wpływ na wskaźnik konwersji paszy.

Szerzej temat opisany jest we wpisie o „ekologicznych” fermach przemysłowych zwierząt.

Jak przestrzeń wokół zwierząt wpływa na współczynnik konwersji paszy.

Zwierzęta by móc się poruszać potrzebują energii, która pochodzi z paszy. Ograniczenie przestrzeni jaką mają do dyspozycji zwierzęta sprawia, że ruszają się one mniej, więc zużywają mniej energii. Rodzi to problemy natury etycznej. Osobiście nie chciałbym trzymać moich zwierząt w klatkach tak małych by nie mogły się przewrócić na bok lub zmienić pozycji. Ta etyczność jest jednak kosztowna – (nioski zużywają w większych klatkach nawet kilka – kilkanaście procent więcej paszy).

Jak zdrowie zwierząt wpływa na współczynnik konwersji paszy?

Zdrowie zwierząt wpływa pośrednio na WKP – zwierzęta chore mają zwykle mniejszy apetyt, więc więcej paszy (procentowo) przeznaczają na podtrzymanie podstawowych potrzeb metabolicznych a nie wytwarzanie plonu. Podobnie negatywnie wpływa na WKP biegunka. Padłe sztuki znacznie pogarszają WKP stada. Należy zatem w miarę możliwości zapewnić zwierzętom zdrowe warunki chowu np. poprzez unikanie przeciągów w budynkach gospodarczych czy dostateczną wentylację powietrza. Czasami troska o zdrowie może oznaczać szczepienia ochronne zwierząt.

Dlaczego dobór zwierząt o odpowiednich genach jest istotny by osiągnąć dobry współczynnik konwersji paszy?

Istnieją odmiany zwierząt, które wydajniej wykorzystują paszę do celów w jakim potrzebujemy zwierzę. Przykładowo jeśli hodujemy kury na mięso, to zupełnie nieistotne jest (jeśli nie chcemy hodować kur od małego) czy ta kura ma wysoką nieśność. Ona i tak nie dożyje do wieku w którym zacznie składać jajka.  Zwierzę wyspecjalizowane (genetycznie) w konwersji paszy na dany produkt najczęściej charakteryzuje się słabą konwersją paszy na inny. Dlatego większość kogutków od kur niosek zabija się zaraz po urodzeniu – ich hodowla do wagi rzeźnej jest nieopłacalna.

W następnych wpisach poświęconych zagadnieniu współczynnika konwersji paszy będę już opisywał osobno poszczególne gatunki zwierząt oraz to jak wydajniej (pod kątem WKP) karmić w miarę permakulturowy sposób poszczególne zwierzęta. Opisane sposoby będą skupiać się na tym by niepotrzebne było posiadanie fabryki, laboratorium czy też nie musieć cały czas kupować od kogoś produktów – chcemy docelowo przecież osiągnąć samowystarczalność (albo chociaż opłacalność). Przedstawione zostaną również przypadki w których zwracanie uwagi na WKP nie jest aż tak istotne, nawet w sytuacji komercyjnej hodowli zwierząt na mięso/jajka. Następny wpis poświęcony będzie roślinom paszowym dla zwierząt o bardzo kiepskim WKP – ludziom.

——

[1]”Net feed intake:  Potential selection tool to improve feed efficiency  in beef cattle”  Gordon E. Carstens, Department of Animal Science, Texas A&M University

[2]”Commercial Poultry Nutrition” THIRD EDITION by STEVEN LEESON, Ph.D. Professor of Animal Nutrition oraz JOHN D. SUMMERS, Ph.D. Professor Emeritus, Department of Animal and Poultry Science, University of Guelph, Guelph, Ontario, Canada 2008

[3]”WPŁYW STOPNIA ROZDROBNIENIA GRANULOWANEJ MIESZANKI PASZOWEJ NA WYTRZYMAŁOŚĆ KINETYCZNĄ GRANUL I WYDAJNOŚĆ PRODUKCJI ZWIERZĘCEJ” Marek Rynkiewicz, Instytut  Inżynierii  Rolniczej, Akademia Rolnicza w Szczecinie

[4]”Stimulating appetite for AGP-free success” Hink Perdok, Pim Langhout, Patric van Vgut

Related Post

Trackbacks

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *