Jak uprawiać ziemniaki bez przekopywania ziemi?

Standardową procedurą w uprawie ziemniaków jest ich okopywanie. Jest to zabieg polegający na nasypaniu wokół łodyg ziemniaków dodatkowej ilości ziemi co sprawia, że roślina wydaje większą ilość bulw oraz oraz łatwiej zebrać plony.  To nasypywanie oraz fakt, że ziemniak pozostawia bardzo małą ilość resztek pożniwnych powoduje, że ziemniaki są jednymi z roślin, które bardzo “zużywają” glebę jeżeli chodzi o poziom materii organicznej.

Istnieją jednak alternatywne sposoby na uprawianie ziemniaków. Zamiast obsypywać łodygi ziemią można obsypywać je np. słomą. To sprawi, że łatwiej będzie można ziemniaki pozyskać, nawet nie trzeba niszczyć roślin. Dodatkowa korzyść z tego sposobu uprawy pyr (jak to się w Wielkopolsce na ziemniaki mawia) to wytwarzanie żyznej gleby oraz oczywiście ściółkowanie naszych roślin, które zapobiega bezproduktywnemu wyparowaniu wody z gleby. Miejsce pod taką uprawę ziemniaków musi być dość dobrze osłonięte od wiatrów – inaczej słoma zostanie rozwiana.

Zasypana słomą grządka ziemniaków. Siłą rzeczy na takiej grządce nie ma zbyt dużego problemu z chwastami.

Inną podobną techniką jest uprawianie ziemniaków w “wieżach” (z ang. potatoe tower). Ten sposób uprawy ziemniaków przydaje  się zwłaszcza gdy dysponujemy małą przestrzenią. Polega on na tym, że:

  1. Sadzimy ziemniaki w żyznej glebie
  2. Nakładamy na ziemniaki np. oponę*
  3. Gdy ziemniaki odpowiednio podrosną dodajemy następną oponę a do “pojemnika” dodajemy słomy/siana
  4. Zabiegi z punktu 3 powtarzamy do skutku (tzn. do zbiorów)

Filmik pokazujący Australijczyka tworzącego ziemniaczaną wieżę ze sztywnej  maty bambusowej

Wymieniony przez prezentera gnój powoduje, że ziemniaki się gorzej przechowują.

*Sam bym opon do tego nie stosował ze względów na potencjalne wietrzenie opony, drugi powód to względy estetyczne.
——
Zarchiwizowane komentarze do wpisu:

  1. wkurzyłem się na ojca, bo własnie zlikwidował kilka grządek i nasadził trawę – nie chce się babrać w ziemii,

    a chciałem coś poeksperymentować i mieć własne eko-pyry

    ale teraz kto wie! może przekonam go do uprawy bez brudzenia rączek

    pozdro
    R-O admin

  2. To obsypywanie słomą może być ciekawe ale skąd tyle słomy wziąć? ;)
    W tym roku to może nie ale w przyszłym bym spróbował tak nasadzić mały kawałek przy domu, bo pomijając dziwny wygląd takim sposobem uprawianej ziemi brak chwastów jest ogromniastym plusem a i pytanie, trochę chyba na początku trzeba te ziemniaki w ziemię wsadzić? Tak w samej słomie nie wyrosną chyba.

  3. @TZJ
    Słomę można kupić od rolnika. Równie dobrze nadają się ścięte chwasty z rowu (lepiej jak są przed wydaniem nasion). Ważne, żeby przestrzeń wokół łodygi była “opatulona”.

    Tak, ziemniaki muszą być w ziemię wsadzone choć trochę, w samej słomie nie będą rosły.

  4. Dzię-ku-ję! Długo czekałem na artykuł o bardziej permakulturowych sposobach uprawy kartofli. ;)

  5. Ładnie to wygląda, choćby z tego powodu tak dla testu posadzę kilka m2 ziemniaków przykrywanych słomą – tyle się jej jeszcze znajdzie, reszta konwencjonalnie.

  6. No fajnie, tylko, że na prawdę teraz jest coraz trudniej o słomę. Mało który rolnik zbiera ją z pola, bo jest to dla niego mało opłacalne. Kupujący słomę na ściółkę dla koni wiedzą dobrze jakie są teraz ceny za tonę słomy. Jest jeszcze tendencja do uprawy odmian zbóż o krótkiej słomie. Prawie każdy teraz ma teraz wąską specjalizację w produkcji, a przez to nastawia się tylko na to co daje mu zysk.

  7. Proszę obejrzeć “no dig potatoes”:
    http://www.youtube.com/watch?v=q1OShZZUt0k
    …i wszystko w tym temacie … ;)

  8. …a niepotrzebnej slomy u nas na wschodzie jest uooooo i jeszcze`wiecej :)

  9. To ja jestem z południa i akurat u mnie słomy brakuje dla zwierząt. Teraz szukamy starszej niepotrzebnej słomy po starych stodołach żeby ściółkować truskawki

Related Post

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *