Brix czyli jak domowym sposobem zbadać jakość produktów roślinnych

Wcale niedawno zakupiłem pewien niewielki przyrząd optyczny zwany refraktometrem. To narzędzie służące do mierzenia współczynnika załamania światła. Do naszych potrzeb (tych z tematu wpisu) oznacza to, że bada on gęstość soków roślinnych. Im bardziej gęsty sok danej rośliny, tym wyższa jego wartość (zakładając adekwatne nawodnienie).

Refraktometr Permakulturnika. Jakby ktoś był zainteresowany, to kupiłem go u tego sprzedawcy na ebay’u. Nie wiem czy wysyła do Polski. Polecam tę firmę, bo dbają o klienta, nie dość, że zadeklarował, na formularzu do odprawy celnej, że to prezent, to jeszcze zoptymalizował wartość tego prezentu! Osoby poważnie myślące o produkcji wina (lub nie daj Boże wódki!) na pewno go posiadają, bo ułatwia ocenę tego jaką moc będzie miało dane wino, ile cukru dodać etc..

Wyższy współczynnik Brixa (bo tak nazywa się odczyt, który daje refraktometr) oznacza, że dany sok roślinny zawiera więcej:

  1. Cukrów (cukier odpowiada ponoć za 50% współczynnika Brix w roślinach)
  2. Więcej rozpuszczonych minerałów (minerały mają większą gęstość niż woda, więc bardziej załamują światło niż woda. Potocznie rzecz mówiąc minerały są „cięższe” niż woda ;) )
  3. Więcej wolnych aminokwasów (uwaga weganie!)
  4. Więcej białka
  5. Więcej flawonoidów
  6. Więcej witamin
  7. Więcej smaku

Może być to sok z owocu, warzywa, ale również liścia (też roślin niejadalnych, np. runi pastwiskowej). Zaznaczę, że nie jest to żadna „magia”. To czysta fizyka.

Co donosi wiele osób, które dąży do osiągnięcia wysokiego współczynnika Brixa, to niemal całkowitą odporność na choroby i szkodniki danej rośliny, gdy/jeśli osiągnie minimum 12 poziom. Dotyczy to soków liścia/łodygi, gdyż te normalnie nie zawierają dużej ilości cukrów. I tak  jeśli jabłko (owoc) osiągnie poziom 13, nie oznaczy, że będzie odporny na większość chorób, bo około 50% to sam cukier… Zaś jeśli liście jabłoni nie osiągnęłyby poziom 12, oznaczałoby, że „coś” jest nie tak. Co konkretni, to trudno (za pomocą samego tylko refraktometru) powiedzieć, do tego służą inne testy i badania.

 

Brix Chart

Refraktometr pomaga ocenić skuteczność oprysków

Jeśli chcemy nasze rośliny odżywić dolistnie (bo jesteśmy oszczędni, lub rośliny potrzebują natychmiastowej i szybkiej interwencji) refraktometr pomoże nam ocenić czy nasza diagnoza i przygotowane środki zaradcze były skuteczne. Wystarczy zbadać Brix przed opryskiem i minimum 2 godziny silnego nasłonecznienia po oprysku. Jeśli wzrosło, to znaczy, że coś zrobiliśmy dobrze, jeśli nie, to chyba jasne, że nie?

W ostatnim tygodniu osobiści przetestowałem Brix poszczególnych produktów roślinnych:

Marchewka ekologiczna z Tesco: 10 i 9
Marchewka „Tesco Value” (najtańsza): 9
Marchewka dobrana przez Tesco pod kątem słodkości i chrupkości: 10
Pomidor z Tesco ze średniej półki 5,5
Seler naciowy, ekologiczny z Waitrossa: 5,5
Trawa jęczmienna nawożona wodą morską, moczem, kranówką i deszczówką:8
Zielona pietruszka w doniczce z Tesco: 7
Zielona pietruszka w doniczce z Tesco, która stała u Permakulturnika z 3 miesiące, była nawożona moczem, wodą morską i podlewana (do niedawna) bardzo twardą kranówką (112 p.p.m)… 7
Zielona pietruszka w doniczce z Tesco, która została posadzona rok temu w ogrodzie, była nawożona moczem, wodą morską, muszlami morskimi, kośćmi z posiłków Permakulturnika, wodorostami, mączką bazaltową. Ściółkowana słomą i liśćmi jakiegoś wiecznie zielonego drzewa liściastego: 10,5.
Pasternak ekologiczny z Tesco: 15
Domowej produkcji sok „Denaturat” (czerwona kapusta, ogórek, seler naciowy, pasternak, marchew): 9

Przyznam się, że byłem trochę zaskoczony moją pietruszką z doniczki (7). W końcu JA coś z nią robiłem, a to (w moim mniemaniu) zobowiązuje! Po nieco bardziej obiektywnej ocenie doszedłem do wniosku, że w sumie ta moja pietruszka (domowa) nie wygląda na okaz zdrowia. Domyślam się tylko, że podlewanie kranówką, która w południowo-zachodniej Anglii jest bardzo twarda, bogata w wapń, środki antykoncepcyjne i antydepresanty pewnie się do tego przyczyniło. Dlaczego tak jest (duża ilość wapnia uniemożliwia wzrost współczynnika Brix) opiszę w następnych wpisach. Eksperymentować będę na małych, bezbronnych króliczkach  i świnkach morskich.*

Na zakończenie dodam, że refraktometrem można wiarygodnie zbadać jakość świeżych soków roślinnych. Wynika to z tego, że jeśli z 200 ml soku pomarańczowego o współczynniku Brix 10 zrobimy 100 ml (np. poprzez odparowanie) to współczynnik Brixa wzrośnie do 20. Podobnie jeśli dodamy do soku odpowiednią ilość cukru. Z drugiej strony możemy w ten sposób sprawdzić, czy dany sok nie został rozwodniony (jeśli wiemy, że Brix soku wyjściowego wynosi 10) a Brix pokazuje 5.

Ciekawi mnie czy któryś z Czytelników używał kiedyś refraktometru do wyżej opisanych celów?
—–

*To taki niewyrafinowany żarcik, na jęczmieniu i pszenicy, z którego później komisyjnie będzie robiony sok.

 

Comments

  1. says

    A może by tak pietruszka z Tesco wygladała i osiągnęła lepszy wynik, gdyby Permakulturnik nie siusiał do doniczki? :-P

    Ja bardzo przepraszam wszystkich fanów permakultury, ale uważam, że gdzieś trzeba zachować zdrowy rozsądek. Zarówno logika, jak i tradycja oraz przepisy sanitarne, mowią nam, że nie podlewa się ludzkim moczem tego, co będziemy spożywać, szczególnie na surowo.
    Kiedyś była moda na urynoterapię, napisano o tym nawet wiele książek. Ale to nie było dobre :-(

    • Permakulturnik says

      @Riannon,

      Nie siusiam do doniczek (przynajmniej staram się unikać), zwykle jak potrzebuję nawozu, to mam specjalną buteleczkę (po mleku ekologicznym jak Cię to… interesuje). Robię tak, bo zwykłe butelki mają zdecydowanie za małe średnicę szyjki :D

      Co do nawożenia moczem… Jestem zdrowy i mój mocz jest sterylny. Jednak nawet jeśli bym nie był, to nie zaraziłbym się niczym innym czego SAM nie mam.

      Różnica miedzy urynoterapią a podlewaniem moczem roślin jest taka, że w tym pierwszym przypadku pije się ludzkie odpady, poza tym minerały są w formie nieorganicznej, które to są słabo przyswajalne. Jeśli zaś podleje się roślinkę sikami, to najpierw organizmy glebowe rozłożą kwas moczowy (i inne rzeczy) do formy przyswajalnej dla roślin, roślina je przyswoi i coś z nim zrobi (tzn. zbuduje jakiś związek organiczny). Co sprawi, że będzie można dany minerał przyswoić bardzo dobrze.

      Tak w ogóle to te moje dawki były bardzo zachowawcze: raz na 2-3 miesiące. Podróż do wyhodowania pietruszki o wysokim Brix trwa nadal…

  2. says

    Refraktometry takowe są u nas w kraju dostępne bez problemu, cena około 130-140 zł.
    Nie wiem czy prawdą jest, że im wyższy wynik pomiaru, tym lepiej – bo co jeśli roślina jest przenawożona i pełna azotynów i azotanów na przykład?

    Chciałbym zobaczyć porównanie wyników pomiarów soków roślin uprawianych z tych samych nasion, w różnych, kontrolowanych warunkach.

    • Permakulturnik says

      @Panie Żulu,

      też już namierzyłem te refraktometry w kraju, dzięki.

      Roślina „przenawożona” zdecydowanie nie będzie miała wysokiego współczynnika Brix! Wyobraź sobie proszę „archetypowego” przenawożonego pomidora z supermarketu. Jest wodnisty i bez smaku. Bo ma zarówno niski poziom cukru jak i minerałów (jedno z drugim jest ze sobą powiązane).

      Rzeczywiście, niektóre rośliny mogą mieć wyższy Brix wynikający z natury (genów) czy wyższej zawartości cukru. Przykładowo, ceteris paribus niektóre odmiany kukurydzy słodkiej (nawet te GMO), będą miały wyższy Brix niż niektóre dobrze uprawiane tradycyjne odmiany, bo zostały dobierane/zaprojektowane pod kątem słodkości. Pomiar soku z liścia wykaże jednak prawdę…

      Zasugerowane przez Ciebie doświadczenie mam zamiar za 2,5 miesiąca na pomidorach

      Pozdrawiam!

    • Permakulturnik says

      1. „Odchody zwierząt innych niż roślinożerne nie powinny być nigdy kompostowane, podobnie jak odchody ludzkie i zwierząt domowych.”
      Bywają kompostowane masowo i regularnie odchody chociażby świń czy drobiu. Jeszcze częstsze jest bezpośrednie wywalanie gnoju/gnojowicy na pola bez przekompostowania, co powoduje dostanie się na pola jeszcze większej ilości (potencjalnie) szkodliwych bakterii. Mimo wszystko jakoś jeszcze żyjemy…

      2. „Zetknięcie się z nieodpowiednio lub niecałkowicie skompostowanymi ludzkimi odchodami może być niebezpieczne, ponieważ mogą one zawierać bakterie i inne patogeny związane z chorobami ludzkimi.”

      Pewnie, że może, zwłaszcza jeśli ma się uszkodzoną skórę czy bardzo słaby układ odpornościowy. Widziałem niepełnosprawnych ludzi, którzy jedzą swoje odchody i też jakoś żyją. Czy rzucałbym taki świeży kompost na sałatę i bazylię na dwa dni przed zbiorami? Nie, ale co szkodzi pod pomidory czy wspomniane na stronie AiL krzewy i drzewa owocowe.

      3. „Centrum Technologii Alternatywnej z Walii zaleca, by w klimacie umiarkowanym, takim jak w Polsce, gdzie prawdziwy rozkład przez bakterie ciepłolubne może nie nastąpić, ludzkie odchody były trzymane w kompostowniku przez co najmniej rok, by można było mieć pewność, że nastąpił całkowity rozkład odchodów. Centrum to zaleca również nieużywanie nawozu z ludzkich odchodów bezpośrednio przy warzywach, takich jak sałata, która rośnie przy ziemi, dopuszczając użycie go do nawożenia krzewów oraz drzew owocowych.”
      W sumie rozsądna rada. Warto tylko pamiętać, że CAT jest w UK, a tu mają obsesję na BHP.

      Archanioły i Ludzie mogli by rozważyć „zbudowanie” toalety kompostowej z systemem zamkniętym, czyli zawartość wrzuca się do jakiegoś pojemnika (by czasami nic się nie przedostało do wód gruntowych) i kompostuje w tym pojemniku. Z racji tego, że nie bywają na działce zbyt często wystarczą 2 beczki/pojemniki po 200 litrów. Do tej beczki będzie trafiać głównie „frakcja gruba” + papier toaletowy + trociny. Prawdopodobnie ta beczka będzie się napełniać więcej niż rok (jak są tam nieczęsto), więc pierwsza beczka może „leżakować” spokojnie przez rok jak nie więcej (dopóty druga beczka się nie napełni). Mocz dobrze by było zbierać gdzieś indziej (albo bezpośrednio sikać w ogródku) by nie doszło do stworzenia warunków beztlenowych, poza tym ma on sporo NaCl, co w zamkniętym systemie może stanowić problem. Ewentualnie można dodawać tylko tyle by utrzymać dobrą wilgotność kompostu.

      4. „Bakterie, wirusy, pasożyty mają szanse zginąć w dłużej utrzymującej się, wysokiej temperaturze jaką daje pryzma kompostowa, ale co z owymi dziwnymi białkami zwanymi prionami?”

      Po pierwsze nie będzie w kompoście niczego czego sami tam nie macie (mowa o bakteriach, wirusach i pasożytach). Po drugie kompost to bardzo nieprzyjazne środowisko dla pasożytów i bakterii, dużo gorsze niż ziemia.

      Problem prionów jest zupełnie nieistotny. Zakładając oczywiście, że w Waszej toalecie kompostowej nie będziecie kompostować martwych krów karmionych mięsem. :D

      Jeśli chcecie być na 1000% pewni możecie od czasu do czasu (a na pewno na kilka dni przed rozrzuceniem kompostu na grządkę) dodać trochę Efektywnych Mikroorganizmów.

  3. says

    Dużo czytałem w internecie na temat warzyw i owoców o wysokiej skali brixa,jakie to są dobre i zdrowe,więc kupiłem refraktometr pojechałem najpierw na wiejski bazar zacząłem mierzyć i;ogórki 3 cukinia 2 pomidor max 6.W moim ogródku mam te same warzywa pomierzyłem i wartości były zbliżone do tych z bazaru.Bardzo czesto jeżdżę na grecka kretę gdzie jest bardzo dużo słońca i ogólnie mówi się,że są tam bardzo słodkie warzywa i owoce.Zabrałem ze sobą refraktometr pojechałem na wiejski bazar pomierzyłem [ o dziwo ludzie wiedzieli do czego to służy w przeciwieństwie do polskiego bazaru] i co; i nic wyniki były tak samo niskie jak w polsce,a nawet niższe ogórki 2.Zacząłem szukać jak wyhodować takie warzywa,i wszyscy mówia żadnych nawozów tylko wynawozić glebę mączką bazaltowa lub granitową.Zdobyłem mączkę bazaltowa co nie było łatwe wynawoziłem i badałem po tygodniu 2,3,4 i nic się nie zmieniło.Jeżeli ktoś wie jak przygotować glebę i jakich gatunków użyć bo moim zdaniem ma to wpływ na wyniki to bardzo proszę o info,i jeszcze gdzie kupic pomidora 12 w skali bo zaczynam wątpić, że takie istnieją. Pozdrawiam i czekam na jakieś konkrety i wasze opinie.

    • says

      Cześć Jaro,

      Większość produktów dostępnych na rynku jest kiepska/średnia. To fakt.

      Co podejrzewam, że jest odpowiedzialne za Twój niski Brix, to może niska ilość fosforu. Ten ktoś, kto mówi, że żeby żadnych nawozów nie używać, raczej nie ma warzyw o wysokim Brix. Mi udało się wyhodować trawę pszeniczną o Brix 17,5 (od 18 jest doskonała), to użyłem zarówno mączki bazaltowej jak i mączki z krwi, kości i rybnej. Co ciekawe to ten wysoki wynik uzyskałem dopiero po kilku tygodniach od posadzenia tej trawy – pierwsze odrosty nie były tak wysokiej jakości, bo jeszcze minerały się z mączek się nie uwolniły. Tak w ogóle, to mączka bazaltowa to nie jest raczej coś co zadziała w ciągu kilku tygodni, chyba, żebyś kupił taką specjalną o niezwykle małych drobinach. Ta zaś w Polsce jest raczej niedostępna.

      Acha, i ożywałem EMów do mojej wysokiej jakości trawy pszenicznej.

      Jakbyś chciał wiedzieć co dokładnie potrzeba mieć w glebie, by mieć najwyższej jakości warzywa i owoce, to zapraszam do strefy premium. Tam jest wytłumaczone ile czego musisz mieć w glebie dla optymalnego wzrostu roślin. Dostęp kosztuje 29,99 za pół roku lub 49,99zł za rok. Przy czym będziesz musiał się jeszcze wykosztować na kompleksowy test gleby (około 200zł) i potem jeszcze wydać pieniądze na różne brakujące w Twojej glebie rzeczy (miedź, cynk, mangan, fosfor itd.)
      http://permakultura.net/2014/08/15/jak-uprawiac-najsmaczniejsze-i-najzdrowsze-owoce-i-warzywa-ktore-sa-bogate-w-mineraly-i-witaminy/

      Ale efekty będą świetne…

      Rodzaj gatunku czy odmiany ma wpływ na wysokość Brix. Przy czym każdy pomidor ma potencjał bycia świetnym pomidorem (12+). Na nasze potrzeby najważniejsze jest jednak prawidłowe odżywienie gleby.

      • says

        Dzięki za odpowiedz. Skorzystam z twoich rad,zbadam i uzupełnię braki minerałów w glebie,przynajmniej spróbuję,a jak będę miał jakieś wątpliwości to się odezwę.

Trackbacks

  1. […] Jeśli jednak produkujemy na własne potrzeby i/lub jesteśmy w stanie uzyskać za swoje produkty wyższą cenę (niż tę, którą uzyskalibyśmy sprzedając żywność do hurtowni) np. sprzedając bezpośrednio, to chyba warto zadbać o to, by miały one jak najwyższą wartość odżywczą (a przy okazji bardzo dobrze się przechowywały, jak to rośliny o wysokim współczynniku Brix’a). […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *