Dlaczego należy nawozić cały ogród a nie tylko wybrane drzewa, krzewy i rośliny uprawne?

Proszę obejrzeć poniższy filmik o zombie…

Co ma zombii do wiatraka (albo permakultury)? Już tłumaczę… Wyobraźcie sobie, że rośliny w Waszym ogrodzie to ludzie walczący z hordami zainfekowanych mutantów, tylko w przeciwieństwie do tej filmowej rzeczywistości nie mogą one uciekać i nie mają one broni… Jak w takiej sytuacji wyglądała by podobna scena?

Brix roślin a odporność na ataki owadów

Każdy, kto zadbał o dobre odżywienie roślin np. poprzez badanie zapewnienie prawidłowych proporcji kationów bazowych w glebie, dodawanie mączek skalnych, soli morskiej zapewne zauważy, że presja na rośliny ze strony zwierząt niższych (owadów, pajęczaków, mięczaków…) będzie zmniejszona lub wręcz nieistniejąca, z czego można się bardzo cieszyć, bo można wtedy uprawiać taką sałatę na ściółkowanej grządce… Ma to związek z inną anatomią układu pokarmowego tych stworzeń – one z natury nie radzą sobie dobrze ze spożywaniem roślin mających wysoką zawartość cukru w soku roślinnym. Zostawił ktoś z Was kiedyś czysty samochód pod lipą w ciepły, letni dzień na kilka godzin by po powrocie zastać go nie tylko zasranego przez ptaki, ale również całego w spadzi (czyli odchodach mszyc)? Jest to błąd, którego wiele razy się nie powtarza… Mszyce wydalają węglowodany proste, bo w soku roślinnym, którego muszą przerobić sporo by zaspokoić swoje potrzeby na aminokwasy (białko) jest go za dużo. Jeśli więc poprzez dobre nawożenie podniesie się Brix rośliny powyżej 12-13, mocno utrudni to wszystkim owadom ssącym żerowanie na roślinach. Po prostu sok będzie za gęsty jak na ich gusta i możliwości… Wyższy Brix wskazuje również, że roślina potencjalnie ma dostęp do pierwiastków śladowych i może sobie sama wytwarzać wtórne metabolity w dostatecznej ilości. Niektóre z tych substancji to produkowane przez rośliny, naturalne pestycydy. Więc to również przeszkadza im w życiu i bezbożnej (bo bez udziału mężczyzn!) ciągłej rui. Takiemu podejściu Permakulturnik mówi głośne i zdecydowane NIE!

Doświadczyć co czują owady gdy mają do czynienia z żerowaniem na roślinach o wysokim Brixie można udając się do pobliskiego McDonalda. Wystarczy zamówić shake’a… Zapewne wiecie jak wkurzające jest picie szejka przez słomkę… Na początku prawie w ogóle nie można pic, bo szejk jest zbyt gesty, jeśli ssie się mocniej, to słomka pod wpływem podciśnienia traci swój słoikowaty kształt i ściany tymczasowo „sklejają się” ze sobą zostawiając pijącego z uczuciem frustracji i lekcją cierpliwości. Teraz wyobraźcie sobie jak przyjemnie by się go piło gdyby dodało się do szejka jeszcze trochę cukru lub mleka w proszku…

Wiecie o czym mówię? Wiecie, wiecie… nie udawajcie, że nie. Mam dowody, odciski palców, zdjęcia, zapisy wideo, świadków…

Jaki jest jednak tego związek z tytułem wpisu..? Proszę jeszcze  o chwilę cierpliwości.

Jak ludzie nawożą ogrody i pastwiska i dlaczego może to im szkodzić?

To co tyczy się owadów i mięczaków nie dotyczy zwierząt wyższych. One, tak jak ludzie uwielbiają rośliny o wyższym współczynniku Brixa…

Dość często spotykam się z podejściem, że ludzie nawożą tylko wybrane rośliny w ogrodzie, bo mają ograniczony budżet na  nawożenie. Guano Kaiju czy inne magiczne miksturki, które niektórzy kupują są dość drogie, więc tego typu podejście w tym kontekście nie dziwi, ale… może mieć negatywne konsekwencje. Bowiem nawożąc (załóżmy, że miksturka naprawdę działa) wybrane rośliny czynimy je zdrowszymi, lepszymi i smaczniejszymi dla wszystkich roślinożernych zwierząt wyższych. Stwarzamy więc sytuację w której zachęcamy  nie tylko zające, króliki, świnki morskie, gryzonie, kozy, owce, krowy czy jelenie ale również dziki, świnie, dzikie świnie, świniodziki… do tego by jadły nasze ukochane, zwykle dużo droższe, wolniej rosnące roślinki uprane a zostawiły w spokoju inne, te mniej wartościowe. Jeśli z zagrody czy pastwiska uciekną nam kozy czy konie… jak myślicie gdzie się udadzą (zakładając, że nie ma już tam solidnego płotu) i co będą jadły?  Czy wybiorą jakieś zdrewniałe chwasty, czy też może delikatne, pełne wartości odżywczych wychuchane roślinki o które tak dbaliśmy?

Podobna sytuacja zachodzi, gdy chcemy na naszej posesji zasadzić produktywny żywopłot i trochę mu pomóc na starcie sypiąc jakiegoś nawozu (nieważne czy sztucznego czy naturalnego).

To zjawisko będziemy odczuwać tym dotkliwiej im większy kontrast jest między żyznością naszego ogrodu/gospodarstwa a okolicznego terenu. Również presję możemy odczuć nawet jeśli nasza ziemia nie jest aż tak bardzo żyzna, ale użyliśmy nawozów zawierających mikroelementy i pierwiastki śladowe, których w okolicy brakuje.

Rozwiązanie? Spread the Looove!

Logicznym rozwiązaniem tego problemu jest więc nawożenie całego ogrodu/gospodarstwa jakimiś tanimi nawozami lub nawet trochę poza jego granicami, by zwierzęta roślinożerne miały gdzie uzupełniać niedobory dietetyczne bez dużych strat dla nas… Ja bym też (bo jestem złym człowiekiem) w okolicy postawił w trybie stealth jakąś ambonę, by móc nadmiar dobroci odłowić (lub od-kłusować) jeśli okoliczni myśliwi będą zbyt zajęci piciem

 

http://static.squarespace.com/static/522fc5e9e4b04fc7eb12a96a/t/52366e5ce4b01ae2ba62aa03/1379298909999/treestand.jpg

Jeśli ktoś czytający te słowa byłby w stanie dostarczyć 20-26 ton (całą ciężarówkę/wywrotkę) mączki granitowej lub mączki bazaltowej do Boskiej Woli, to proszę o kontakt. W zamian oferujemy atrakcyjną reklamę (na blogach + w czasopismach jeździeckich).  Będzie Pan/Pani zadowolony!

 

Related Post

Comments

  1. Maciek says

    Prawdopodobnie bylbym w stanie dostarczyc maczke granitowa.
    Nawet w wiekszych ilosciach.
    Potrzebuje parametry jak granulacja, miejsce docelowe, opakowanie np luz worki, cena jaka otrzymam

    Rowniez moge miec magnezyt i to duze ilosci, tu tez potrzebne sa parametry.

    Moze tez gline, ale to znacznie powszechniejszy mineral.

    Pozdrawiam Maciek

    Tel 502788288

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *