Nawozy naturalne i ekologiczne zawierające wapń

Znaczenie wapnia dla zdrowia i prawidłowego funkcjonowania roślin

Wapń jest jednym z pierwiastków, które mają kluczowe znaczenie dla roślin. Potrzebują go one w bardzo dużych ilościach – w dobrej glebie, dającej najwyższej wartości warzywa i owoce wapnia jest więcej niż wszystkich innych potrzebnych roślinom pierwiastków razem wziętych. Pełni on w roślinie wiele funkcji (funkcje wapnia):

      • Reguluje wchłanianie innych minerałów przez rośliny
      • Pobudza prawidłowe wydłużanie się komórek roślinnych
      • Wzmacnia strukturę ścian komórkowych, które odpowiedzialne są za prawidłową formę i kształt roślin
      • Uczestniczy w procesach enzymatycznych i hormonalnych
      • Pomaga chronić rośliny przed stresem cieplnym
      • Chroni roślinę przez chorobami – wiele grzybów i bakterii wydziela enzymy, które atakują ściany komórkowe roślin. Silne i bogate w wapń ściany komórkowe są w stanie lepiej oprzeć się inwazji patogenów
      • Wpływa na jakość owoców
      • Jest potrzebny do prawidłowego funkcjonowania aparatów szparkowych

Można w skrócie podsumować: „bez wapna nie będzie niczego”!

Wapno

Oto lista źródeł ekologicznych i naturalnych nawozów zawierających wapń.  Nawozy wapniowe rodzaje:

Kreda, węglan wapnia, CaCO3

Kreda to dość szybko działający nawóz wapniowy. Zawiera około 50-55% CaO. To nawóz nadający się na gleby lekkie, piaszczyste, choć na glebach gliniastych również może być używany. Jest to nawóz dość łagodny dla życia glebowego. To nawóz szybko działający.

Orientacyjna cena kredy rolniczej:
35-65zł/t

 

Kreda nawozowa

Wapno tlenkowe (wapno palone, wapno budowlane), CaO

Wapno palone jest nawozem sztucznym zawierającym wapń. Zawiera zwykle 60% CaO. W kontakcie z wodą silnie reaguje, wytwarzając ciepło. Wapno tlenkowe jest najszybciej działającym nawozem wapniowym.

To nawóz będący dość nieprzyjazny życiu glebowemu. Jeśli już, to stosuje się go na gleby ciężkie, gliniaste, nie powinno się go używać na glebach lekkich.
Jestem w 70% pewien, że wapno palone jest niedozwolone do użytku w rolnictwie ekologicznym. Jeśli ktoś wie lepiej, proszę o komentarz.

Orientacyjna cena wapna tlenkowego:

150zł/t (za wapno gaszone o 60% zawartości CaO, drożej za wapno gaszone o wyższej zawartości CaO).

Dolomit

Dolomit to skała osadowa, która zawiera 31% CaO oraz 22% MgO

Jest szczególnie polecany do gleb lekkich, w których występuje deficyt magnezu. Na glebach ciężkich, którym magnezu nie brakuje nie polecam jego używanie, bo nadmiar magnezu pogorszy strukturę gleby. Dolomit rozkłada się powoli (nawet kilka lat). Szacuje się, że w pierwszym roku dostępne jest około 25% zawartego w nim wapnia i magnezu. Dużo zależy też od rozdrobnienia, im bardziej rozdrobniony, tym szybciej dostępny staje się dla roślin.

Dolomit rozdrobniony i dolomit granulat

Orientacyjna cena dolomitu:

50zł/tonę

 

Margiel, kreda jeziorna, kreda łąkowa

Margiel lub bardziej fachowo kreda jeziorna, to nawóz naturalny zawierający dużą ilość wapnia. Ile dokładnie? Bez badania się nie obejdzie, bowiem skład margla jest dość zmienny. Dodam tylko, że margiel zawiera sporo mikroelementów.

Zawartość wapnia w marglu kredzie łąkowej

Za Wikipedią

 

Jako ciekawostkę mogę podać, że raz zdarzyło się nam (tzn. koparkowemu) natrafić na złoże margla podczas kopania swalea u jednego z moich klientów. Został użyty jako nawóz do drzewek owocowych.

Orientacyjna cena margla:

Nie znam, prawdopodobnie w okolicach ceny kredy (kilkadziesiąt zł za tonę)

Mączka marmurowa

Mączka marmurowa to odpad powstający przy obróbce marmuru (blatów kuchennych, schodów, łazienek…). Marmur to przeobrażona skała wapienna (CaCO3) lub przeobrażony dolomit. Może więc zawierać magnez. Bez analizy chemicznej się nie obejdzie, na potrzeby rolnicze (pole to nie apteka) będziemy jednak szacować, że marmur zawiera 45% CaO. Zważywszy, że w większości miejsc w Polsce, gdzie obrabia się marmur wykorzystuje się marmury pochodzące z różnych zakątków świata, mające różny kolor (a więc domieszki również innych minerałów) osoba wykorzystująca mączkę marmurową jako źródło wapnia może spodziewać się oprócz wapnia dostarczyć dość szerokie spektrum innych mikroelementów i pierwiastków śladowych.

Używając mączek marmurowych zrobionych z marmurów o różnych kolorach możemy się spodziewać dodatku następujących minerałów:

  • krzem
  • potas
  • fosfor
  • żelazo
  • chrom
  • nikiel
  • kobalt
  • miedz
  • glin

Jestem szczególnie podekscytowany tym jak zachowa się mączka marmurowa, którą na jesień nabędzie i rozrzuci Jacek. W teorii powinno to być idealne źródło wapnia do gleb bardzo lekkich i piaszczystych, bo dostępny w nich wapń jest bardzo słabo dostępny. Tego właśnie chcemy, bo inne, „normalne” źródła wapnia (kreda, nie mówiąc już o wapnie palonym) mogą szybko się rozpuścić i przez nią „przelecieć”, przy okazji nawet wypierając inne kationy (magnez, potas, sód, miedź, żelazo, nikiel, cynk, mangan…). Marmur jest odporny na wietrzenie, ale źle znosi np. kwaśne deszcze. Oznacza to, że mączka marmurowa będzie szybciej uwalniać wapń w glebie kwaśnej niż w glebie o wyższym pH. Czyż to nie pożądana cecha na kwaśnych, piaszczystych, lekkich glebach, które nie są w stanie normalnie dostarczyć roślinom dużo wapnia?

 

Różne rodzaje marmuru

Na zdjęciu pokazane jest kilkanaście rodzai marmuru w znaczeniu kamieniarskim. Różne kolory oznaczają różne naturalne domieszki pierwiastków.

 

Orientacyjna cena maczki marmurowej:

?

Jako, że jest to produkt niszowy, zwykle nie jest oferowany na sprzedaż jako nawóz (w Polsce). Dostępna jest za to w sklepach z artykułami dla artystów. Niestety wtedy ma on odpowiednio wysoką cenę (typu 9zł za kg lub 130 zł za worek 25kg). Można rozejrzeć się w miejscach gdzie obrabiany jest marmur, możliwe, że dostanie się go za darmo, bo kamieniarze muszą za wywóz tego „odpadu” płacić.

Mączka z muszli ostryg, małży czy mączka z muszli ślimaków morskich

Muszle ślimaków morskich lub ostryg składają się z 95% z węglanu wapnia (CaCO3) pozostałem 5% to fosforan wapnia, substancje biologiczne, śladowe ilości miedzi, żelaza i pierwiastków śladowych.

Orientacyjna cena mączki z muszli ostryg, małży, ślimaków:

Około 2000zł za tonę. Jak widać cena (wyższa) jak za zboże. Jako źródło wapnia zupełnie nieopłacalne (chyba, że hodujesz w piwnicy zioło). Jeżeli chcesz dostarczyć glebie mikroelementów i pierwiastków śladowych., podaruj sobie to cudo. Za 2000zł kupisz 2 tony kredy, 10 ton mączki diabazowej/bazaltowej i dostarczysz to w niemal każde miejsce Polski…

 

Nawozy wapniowe granulowane

Na zakończenie chciałbym jeszcze poinformować, że wyżej wymienione nawozy (kreda jaki i wapno palone) występują również w formie granulowanej. Granulacja nawozu powoduje jego mniejsze pylenie w czasie rozsiewania. Jednak ich cena jest zwykle kilka razy wyższa. Gdy są już na polu, pastwisku czy w lesie, to nie działają one jakoś lepiej i przede wszystkim nie dostarczają one więcej wapnia niż te kilka razy tańsze nawozy. Jeżeli nie widać różnicy, to po co przepłacać?

Related Post

Comments

  1. says

    a co myslisz o lithotamie (nie miem czy dobrze napisalam nazwe bo z francuskiego tlumacze) – aldze bogatej w wapn i inne pierwiastki? nie wiem czy dobrze pamietam ale chyba tez jest uzywany do nawozenia gleby…

    • says

      Tak, słyszałem o tym. W Polsce też kosztuje odpowiednio, chyba również w okolicach 2000zł/tonę. Jak już pisałem, są tańsze źródła wapnia i mikroelementów. Nie wiem czy się to nadaje, ale można go wykorzystać np. jako suplement dla zwierząt i później ich odchody również będą zawierać wydalone minerały.

  2. says

    Zakładam, że podane ceny nawozów to bezpośrednio od producentów, bo u mnie na Białostocczyźnie dolomit kosztuje przynajmniej 300 zł/ za tonę, kredy jeszcze nie znalazłem, ale przypuszczam że tona kosztuje przynajmniej tyle samo. Mając wybierać na przyszły sezon rozsypać obornik czy wapno (np kreda) – co lepiej wybrać ? (gleba dość gliniasta)
    Jeżeli jedno i drugie to rozumiem, że obornik np jesienią a wapno na wiosnę? Zastanawiam się, czy obornik koniecznie trzeba przekopywać, czy wystarczy że wszystko na koniec wyściółkuję słomą ?

    • says

      Ja bym dał na odwrót – kredę na jesień, obornik na wiosnę. Jest mała szansa, że kredę wymyje, a z obornika może wiele substancji wymyć, a azot może się ulotnić. Nie musisz przekopywać obornika, wystarczy wy ściółkować. Zrób to dość wcześnie wiosną, żeby wraz z deszczem trochę azotu i fosforu zostało z niego wymyte do gleby (i roślin).

      Tak, to są ceny u producentów. Większość kopalni dolomitu i w ogóle wapnia jest na południu Polski. Popytaj się może lokalnych rolników skąd biorą coś do wapnowania, bo 300zł, to cena dość wysoka. Z drugiej strony na mały obszar to nie aż taka tragedia…

        • says

          Świeży masz na myśli taki dopiero co z obory/chlewa wzięty? Raz użyłem kurzeńca świeżego jako ściółkę położony na wierzch gleby i na to ściółkę z liści. Nie siałem nasion, ale wsadzałem dość małe siewki (takie może z 5cm) różnej zieleniny (kapusta, jarmuż, sałata, pietruszka…). Wszystko miało się dobrze. Robiłem to w ten sposób, że ten kurzeniec rozgarniałem i sadziłem do gleby, a nie w kurzeńcu. Potem nieco przygarniałem sadzonki suchymi liśćmi, żeby chwasty nie zaczęły kiełkować.

          Aktualizacja2:
          Sadzonki miały do kurzeńca gdzieś 5cm z każdej strony.

          • says

            No to jeszcze zapytam o wapnowanie jesienią. Z jednej strony wskazane jest przekopanie, aby ograniczyć straty nawozu ( wiatr, deszcz robi swoje), Z drugiej strony przekopywanie czy orka wyjaławia glebę, nie wspomnę że nie chce mi się przekopywać 300 m2 ogródka. Co radzisz w tej sytuacji – posypać wapnem po zbiorze plonów i to olać? ( dosłownie lub/i w przenośni;)). Dalsze użycie dolomitu wykluczam (nie pyli się tak jak kreda czy wapno suchogaszone) bo gleba dość gliniasta i ma pewnie i tak wystarczającą ilość magnezu…

          • says

            Nie przekopuj, nie musisz. Na skalę ogródkową możesz jak chcesz przykryć wapno warstwą ściółki jeśli masz tam silne wiatry.

            Co do straty nawozu – to jak już możesz stracić przez wiatr. Ty chcesz żeby deszcz Ci to wymył w głąb gleby. Na glebach gliniastych wapń „porusza się” (w dół) z prędkością około 30cm na rok. Nawóz, który jest na wierzchu będzie podatny na wysychanie gleby. Jak gleba wyschnie (w wysycha od góry), to rośliny będą miały większy kłopot, żeby pobrać dane składniki pokarmowe.

            Inne co mi przychodzi do głowy rozrzucaj wapno w czasie deszczu albo podlej ogród tuż po wysypaniu kredy.

            Kup sobie czym prędzej refraktometr:
            http://www.ebay.co.uk/itm/Portable-0-32-RSG-100ATC-Safety-Brix-Wort-Beer-Wine-Sugar-Refractometer-ItS7-/400751228203?pt=UK_Home_Garden_Food_SM&hash=item5d4ea2752b
            Niecałe 60 zł…

          • says

            Dzięki za porady – tak też zrobię. Planowałem jedynie zastosować 100-125 kg wapna gaszonego na te 300- 400 m2 ogródka, ewentualnie w 2 turach, ale jak znajdę kredę w dobrej cenie to ją zastosuję…

  3. Coondelboory says

    A jak wygląda jako żródło wapnia i innych kationów popiół z biomasy? Wobec coraz większego zużycia tego paliwa w dedykowanych jednostkach energetycznych można spodziewać się dostępności tego „odpadu”

  4. Brat says

    Witam serdecznie wszystkich,jestem początkującym pasjonatem ekologicznego ogrodnictwa,permakultury itd.wlasnie zakupiłem niewielki kawałek ziemi i będę na nim eksperymentował swe umiejętności,a bardziej teorie spróbuje połączyć z praktyka. Mam pytanko do permakulturnika,planuje wstępnie zagospodarować niewielka cześć ogródka na warzywnik w związku z czym muszę czym prędzej nawieźć ziemie do tego celu zakupiłem mączkę kostna, mączkę z krwi, kurzak,dolomit, rozahumus czy takie połączenie nawozów powinno w miarę optymalnie dostarczyć niezbędnych wartości i czy powinienem zachowac jakiś odstęp pomiędzy dostarczaniem ich do gleby czy dać wszystko na raz,i na ile przed posadzeniem warzyw dać te nawozy do gleby,miesiąc przed wystarczy?

  5. says

    Martwi mnie to „…Tę miksturę zalecam przekopać na 15 cm” – kolega narobi się wbrew zasadom permakultury :) Jeśli ziemia pod ogródek nie jest już zaorana i jeszcze rośnie trawa to chyba jednak nie będzie wyjścia. Również można w wytyczonym miejscu rozsypać żołędzie i poczekać aż dziki rozkopią :) – oczywiście jeśli są w okolicy. Ja się w tamtym roku nakopałem zakładając swój ogródek, teraz nie popełnię tego błędu wszystko mam pokryte słomą lub/i liśćmi a pod tym w wielu miejscach jeszcze karton. Jak ostatnio byłem na działce to gleba pod słomą jest mięciutka, pulchniutka, swoją drogą wcześniej obsypałem swoją gliniastą glebę (ok. 450m2) wapnem suchogaszonym (ok. 125 kg – wyszło mi najtaniej) i pewnie z 2 razy tyle mączką granitowo – marmurową.
    Jak kiedyś będę musiał coś przekopywać to tylko glebogryzarką bo szkoda kręgosłupa.

    • Permakulturnik says

      Można od wielkiej biedy zostawić. Lepiej żeby minerały były w ziemi – wtedy szybciej się rozłożą. Zwłaszcza dolomit. Na pierwszy ogródek niech Brat się nakopie, wtedy doceni co to za ulga jak kopać nie trzeba 😉

      Z tym robieniem odstępów między rozsypywaniem kredy i całej reszty to nie ma aż takiej tragedii. Na skalę ogródka to te (potencjalne) straty nie mają znaczenia. Mówimy o suchym kurzeńcu, którego aktywność mikrobiologiczna jest dużo niższa niż świeżego, pewnie przez ten miesiąc co będzie w zimnej glebie to i tak nie zacznie się na dobre rozkładać. A jak zacznie, to amoniak ma właściwości stabilizujące temperaturę gleby (na zimno się ogrzewa, a jak się robi ciepło to się ochładza). Poza tym taka mieszanina naprawdę ogrzeje glebę na wiosnę.

      Możesz na wiosnę wypróbować: Dać do jakiegoś inspektu oprócz gówna jeszcze kredy albo mieszaniny mączki marmurowo-granitowej. W ten sposób będzie wytwarzane więcej ciepła. Na 1 kg kredy dajesz 12 kg obornika.

      Nie jestem pewien, ale gdzieś coś tam wspominali, że największe straty azotu są jak się stosuje wapno palone.

    • Permakulturnik says

      Swoją drogą Piast, jakbyś widział co ostatnio kupiłem, to byś dopiero powiedział, że przeszedłem na ciemną stronę mocy…

        • Permakulturnik says

          Mocznik, saletrę potasową, fosforan dwuamonowy, chlorek potasu. Z takich „przyzwoitych” rzeczy to ekstrakt z wodorostów i płynną rybę. Do tego spryskałem moje rośliny ukorzeniaczem, bo jako jedyny dostępny u mnie środek zawierał molibden (a moja gleba nie ma go wcale). Musze przyznać, że niektóre rośliny dziwnie reagują na oprysk roztworem ukorzeniacza w 10x wyższej dawce niż zalecana na opakowaniu.

          Kilka eksperymentów robiłem z nawożeniem dolistnym. Nie pierwotnych a sprawdzenie pewnych „ezoterycznych” metod uprawy… Efekty (np. kwitnienie na żądanie) będą wkrótce opisane na blogu. Już wiem dlaczego woda morska pobudza rośliny do kwitnienia i owocowania.

  6. Brat says

    Oczywiscie analiza gleby jest w planie.
    piast,maczki kupilem w szwedzkim markecie ogrodniczym w szwedzkim bo mieszkam w szwecji i tu powstanie moj ogrod,cena to katastrofa na allegro masz taniej na bank.
    Jak wspomnialem w tym roku planuje zagospodarowac jedynie kawalek ziemi na ogrodek by moc jedynie liznąć praktyki,a calą reszte zamierzam dopiero przygotowac na przyszly rok,tj przekopac,kartony,kompost,sciolka ze zrebkow drzewnych,lisci,trawy,slomy,obornik,jakies maczki skalne i cokolwiek mi jeszcze wpadnie w rece,planuje rowniez zbudowac pryzmy(łózka)niewiem jak to profesjonalnie nazwac ale widzialem kilka ciekawych pomyslow,hugelkultur itd,wszystko oczywiscie sciolkowane.czesc zostawie na plaskiej powierzcchni sciolkowane zrebkami jak w filmie ,,garden of eden,,tak przygotowany teren zostawie do obsadzenia na przyszly rok.Wracajac do tegorocznego ogrodka to uknulem ze pomieszam te wszystkie maczki z torfem ktory okazjonalnie kupilem po likwidacji sklepu ogrodniczego,tj 2 palety w workach rozsypie na przekopanej czesci na gore sciolka i cos tam posadze,z tąd moje pytanie czy takie zestawienie nawozow bedzie ok.nie wiem w takim razie czy analiza tego torfu jest konieczna,raczej zbadam ziemie w przyszlym roku jak juz sie wszystko przezre ze sobą,w tym roku taka amatorka dla przyjemnosci raczej,mam rowniez kilka pytan do was..

    permakulturnik seys..dodac cukier do ziemi,,po co ten cukier?
    po co tez tyle wapnia?,gips,kreda,dolomit,no i przeciez kurzak i maczka kosta tez maja go sporo
    co z tym rozachumusem?przeciez kazde warzywo kwitnie rodzi owoc i nasiono finalnie,czyli nie nadaje sie on kompletnie dla warzyw tak?
    no i te em,czy mozna je kupic czy samemu przygotowac,szukalem w sklepach ale nie mają tutaj nic podobnego,moze biohumus sie nada?taki butelkowy

    • Permakulturnik says

      Dobrze, że wspomniałeś o tym torfie. Jeśli chcesz go użyć to daj:
      -mączkę kostną – 0,5 kg
      -kurzak (suszony) 0,5 kg
      -dolomit 0,5 kg
      -gips 0,25 kg
      -cukier 0, 125 kg
      -kreda (węglan wapnia) 3 kg

      Analizy torfu nie musisz robić – coś tam powinno być na opakowaniu napisane.

      Cukier to dobry taki fast food dla mikrobów, dobry stymulator życia glebowego. Jutro odpowiem na resztę pytań.

    • Permakulturnik says

      1. Cukier oprócz tego będzie dobrym buforem dla kurzeńca – gdy się rozłoży, najpierw skonsumują go mikroby, po czym powoli zawarte w nim pierwiastki uwolnią się do gleby.
      2. Tyle wapnia trzeba dać, bo wapń jest podstawą żyzności gleby. Pojemność Wymiany Kationów torfu wynosi gdzieś 80-150. Jest on w stanie utrzymać kilkadziesiąt razy więcej minerałów (głównie kationów) niż gleba o dużej zawartości piasku.
      3.W przypadku rosahumusu chodziło mi o to, żeby używać go w pierwszej fazie wzrostu. Co prawda każde warzywo wydaje nasiona, ale nie chcesz, żeby niektóre dawały, jak np. sałata, rzodkiewki, kapusta czy marchew. Do nich rosahumus się będzie dobrze nadawał. Nie polecam go do np. owoców (jagód, truskawek, pomidorów, ogórków) od momentu kwitnięcia do zakończenia owocowania. Za dużo potasu, niezbilansowanego przez odpowiednią ilość fosforu.
      4.Pewnie możesz zamówić EM w internecie w Szwecji, jeśli nie to możesz zamówić w PL (wysyłają niestety tylko na adres w Polsce, po czym ktoś może Ci wysłać do Szwecji). Biohumus to nie jest dobry substytut. Butelka 1 litr z przesyłką kosztuje jakoś 70zł. Tylko tyle potrzebujesz, żeby zaszczepić na początku nowy teren bakteriami.

      • Brat says

        wielkie dzięki
        odpowiedz w pełni pomocna i klarowna,zastosuje sie do wytycznych i zobaczymy co z tego wyjdzie,zdam relację w odpowiednim czasie.
        Mam jeszcze jedno pytanie,zamiast czystego weglanu wapnia znalazłem zastępstwo które w skladzie ma ,,
        -CaCO3 -51%
        -MgCO3 -40%
        -SIO3 -5%
        -AL2O3 -1%
        _Fe2O3 -1%
        w tym wypadku proporcje troche sie zmienią,pewnie moge zrezygnowac z dolomitu,nie znalazlem rowniez gipsu moze jest dla niego jakas inna alternatywa.
        I na koniec prośba,czy permakulturnik był by w stanie podac proporcje jakie powinny trafic do gleby w przeliczeniu na litry ziemi a nie m2,gdyż jak wspomniałem mam torf w workach i o wiele łatwiej bedzie policzyc ile wszystkiego trzeba.dziekuje serdecznie

        • Permakulturnik says

          Witam,

          nie używaj tego czegoś. Ma za dużo magnezu, strukturę gleby sobie za bardzo zbijesz. Magnezu chcesz mieć wagowo 1:7 max. W glebie z taką ilością materii organicznej nawet więcej 1 część Mg na 8-9 cz. wapna.

          Możesz znaleźć kredę w sklepie dla zwierząt gospodarskich. Powinni mieć kredę pastewną, możesz popytać również o zmielone skorupki jaj czy zmielone muszle. Zmielone muszle są stosowane jako suplement dla kurczaków. Muszle i skorupki to 95% węglan wapnia. Są zwykle droższe niż kreda, ale na mała skalę nie powinno robić to różnicy.

          Gips możesz znaleźć w każdym sklepie budowlanym. Poproś o najtańszy, bez dodatków. W PL za worek 25 kg płaci się około 30zł.

          Przed użyciem będziesz musiał go uwodnić najpierw.

          Oznacza to, że wrzucasz gips do wiadra, dodajesz wody i od czasu do czasu mieszasz, tak by Ci się nie ściągnął. Po jakimś czasie, gdy przestanie się „sklejać” będziesz miał gips „rolniczy”. To co kupisz w sklepie budowlanym to siarczan wapnia półwodny, CaSO4 * 0,5 H2O. Do celów ogrodniczych potrzebny jest siarczan wapnia dwuwodny CaSO4 * 2H2O. Jeśli rozrzucisz bezpośrednio ze sklepu budowlanego, to Ci się skorupy zrobią na ziemi… Nie pytaj skąd wiem 😀

          Czy na tych workach torfu jest podana może wartość CEC albo jakiekolwiek inne parametry? Jeśli tak to bardzo to ułatwi sprawę.

  7. Brat says

    Witam po długim czasie,ale dopiero dzisiaj dotarłem na działkę gdzie leżakuje torv,mam parametry,są dwa rodzaje jeden to całkiem naturalny bez dodatków i bardzo kwaśny torv i nic pożarnym,drugi zaś ma przewodność elektryczna 45m/s .
    Npk 11.5.18 niby z obornika takie wartości
    PH 6 do 7 ale coś przekłamane te pH bo sprawdziłem i było 4 wiec w npk tez nie wierze. Jeśli permakulturnik będzie łaskawy to super by było otrzymać dwie rozpiski na te rodzaje torvu,z ciekawosci zrobię eksperyment i nie pomieszał ich razem za to zasile oddzielnie i zobaczymy gdzie będzie lepiej rosło,pozdrawiam

    • Permakulturnik says

      Ile litrów tych torfów masz?

      No i zgodzę się, że coś jest nie tak z tym NPK. 11-5-18 to nawet kurzeniec z fermy bezściółkowej nie ma, a co dopiero torf z dodatkiem czegoś tam. Czy czasami ten NPK to nie było 0,11-0,5-0,18? To by było bardziej wiarygodne. Nie mniej jeśli pH jest tak niskie, to po prostu mogły się minerały z niego wypłukać, bo był źle przechowywany.

  8. Brat says

    Mam 2 palety to jest ok 5 tyś litrów ale planuje jeszcze trochę dokupić wiec wystarczy jak podasz parametry np na 100 litrów będę sobie liczył dalej.
    To npk jest tak jak pisałem. 11-5-18

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *