Jak wyhodować konia czempiona? Jeden ważny składnik sukcesu

Australijski koniarz i ranczer Peter Andrew napisał książkę „Back from Brink”, która była apelem do jego rodaków, by oszczezali wodę za pomoca praktyk rolnictwa ekologicznego. Andrew odwiedził Anglię w latach 60-tych by zobaczyć słynną Beech Houe Estate w New Market, Suffolk, będąca w posiadaniu Lorda Derby i jednocześnie domem dla odnoszących największe sukcesy ogierów. Jednym z sekretów dlaczego ta stadnina wyhodowała tyle zwycięzców Group I* jest fakt, że nigdy nie orzą swych pastwisk i zachęcają wzrost roślin, które inni nazwali by chwastami. Tradycyjny pogląd wśród angielskich hodowców koni głosi, że dobre pastwisko powinno zawierać nie mniej niż 80 gatunków roślin! Pastwisko zawierające mniej niż 40 gatunków jest uważane za poślednie. Ci mający to przekonanie również wierzą, że jeśli pastwisko zostanie zaorane i podsiane, nie będzie nadawać się dla młodych koni przez minimum 5 lat i jest mało prawdopodobne, że wyhoduje się na nim zwycięzcę Group One* w ciągu 10 lat.

ś.p. Jerry Brunetti.

Jerry Brunetti Holistyczne odżywianie zwierząt

 

 

 

Wywiad Dr. Mercola z Jerri Brunetti nt. rolnictwa ekologicznego. W 1999 roku został zdiagnozowany: Chłoniaki nieziarniczy. Lekarze dawali mu pół roku życia jeśli nie podda się agresywnej chemioterapii. Odmówił i postanowił zastosować wiedzę, którą posiadał nt. odżywiania bydła i zwierząt gospodarskich do siebie. Przeszedł detoksy organizmu, kompleksowe wspomaganie odżywiania i stymulowanie układu odpornościowego. Fakt, że wywinął się kostusze spod kostura,  prowadził bogate i twórcze życie do 20 grudnia ubiegłego roku świadczy o sukcesie jego podejścia. Jako konsultant ds. bydła i koni do ustalenia najlepszego składu mineralnego gleby używał metodologii stworzonej przez Williama A. Albrechta

Koń champion konie achałtekińskie

Konie z Boskiej Woli na brak bioróżnorodności na pastwisku nie narzekają…

.

—–

*Grup One to najbardziej burżujskie (by nie rzecz arystokratyczne) wyścigi konne w Wielkiej Brytanii. Wiecie, królowa, księżniczki, lordy i te inne sprawy.

Related Post

Comments

  1. says

    Tak dokładnie, to „grupa I” to po prostu te młode konie, które ścigają się najszybciej. Na podstawie osiąganych wyników dzieli się stawkę przychodzących na tor dwulatków na trzy (najczęściej) grupy – w sezonie każda z grup ma ileś gonitw tylko dla swoich członków, a poza tym, są też „gonitwy pozagrupowe”, do których można zapisywać najlepiej spisujące się konie ze wszystkich grup (istnieje nader skomplikowany system obliczania i porównywania tych wyników) – oczywiście „gonitwy pozagrupowe” zwykle wygrywają te konie, które najlepiej się spisywały w „grupie pierwszej”. Coś jak kategorie wagowe wśród bokserów. Zaliczenie młodego konia wyścigowego do „grupy pierwszej” to jak „czerowny pasek” na świadectwie dla jego hodowcy. Bo to, co się z nim dzieje później, to już może być także zasługą lub winą trenera czy dżokeja i na to hodowca niekoniecznie ma wpływ. Ale jeśli czyjś koń został zaliczony na torze do „grupy pierwszej” (a jeszcze jeśli dobrze w niej pobiegł kilka pierwszych gonitw), to znaczy że przyszedł na tor mocny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *