Jak ograniczyć koszty nawożenia potasem?

Czy wiecie, że skład chemiczny roślin uprawianych w identycznych warunkach klimatycznych może różnić się znacznie w zależności od tego jak nawożona jest dana roślina (i co w glebie występuje naturalnie)?

Pewnie wiecie – dlatego niektórzy z Was (jak i autor tej strony) nawożą glebę mączkami skalnymi w nadziei, że poprawi to wartość odżywczą warzyw i owoców. Na pewno to pomoże jeżeli chodzi o mikroelementy i pierwiastki śladowe, ale dla nie zmieni to za bardzo np. ilości wapnia w uprawianych przez nas owocach, warzywach, zbożach czy lucernie… Jeśli chcemy mieć warzywa, owoce czy siano bogate w wapń musimy zmienić proporcje tych składników w glebie.

Dla rolników ma to również tę korzyść, że do uzyskania danej jednostki plonów zużywa się mniej drogiego potasu a więcej tańszych składników nawozowych np. sodu czy wapnia. Po taniości Panowie i Panie, po taniości! Obniżenie zawartości potasu (a podwyższenie ilości innych kationów) w runi pastwiskowej ma również tę korzyść, że ograniczy występowanie doraźnych chorób metabolicznych u zwierząt, np. tężyczki pastwiskowej czy przewlekłych, takich jak np. cukrzycy u koni…

 

Gorączka mleczna

Ta krowa powalona gorączką mleczną ma zapewne negatywne zdanie o nawożeniu pastwiska dużymi dawkami potasu (także pochodzącymi z „ekologicznych” źródeł jak np. gnojowicy). Doraźnie poprawić jakości pastwiska może oprysk 2% roztworem chlorku magnezu (2 kg MgCl2 w 100l wody na ha). Magnez działa antagonistycznie względem potasu. Paradoksalnie oprysk ten zwiększy również zawartość wapnia w runi. Krowom należy oprócz tego zapewnić swobodny  dostęp do dolomitu i kredy pastewnej.

 

 

Zacznijmy od odrobiny fizjologii roślin

Przy identycznych warunkach i  pH soku roślinnego, w suchej masie zawartość:

Ca +Mg + K + Na jest stała[1]!

[Koniec z fizjologią roślin na poziomie studiów wyższych]

Jeśli roślina będzie miała w sobie więcej potasu, to siła rzeczy mniej zawierać będzie pozostałych minerałów (w suchej masie przy odpowiednim nawożeniu i warunkach pogodowych zawartość suchej masy w roślinach może wzrosnąć, wiec ogólna ilość potasu również może wzrosnąć).

Jeśli  roślina będzie miała w sobie więcej wapnia, to będzie miała mniej potasu, sodu czy magnezu. To dlatego tak ważne jest odpowiednie wysycenie kompleksu sorpcyjnego gleby odpowiednią ilością kationów zasadowych. Pozwoli to pobrać roślinie te kluczowe dla zdrowia substancje w odpowiednich dla ludzi i zwierząt proporcjach . Przy okazji ograniczy to koszty nawożenia, bo roślina pobierze więcej taniego wapnia 0,1 zł/kg), sodu (1 zł/kg) czy magnezu (0,1 zł/kg) a nie drogiego przecież potasu (2,60 zł/kg). Zaznaczę, że zapotrzebowanie na wapń zwierząt jest wyższe niż na potas. Osiągamy więc podwójną korzyść – ograniczenie kosztów nawożenia oraz poprawę wartości odżywczej danej rośliny.Sól potasowa chlorek potasu tanio jak ograniczyć koszty nawożenia potasem nawóz

Dlaczego można ograniczyć koszty nawożenia solą potasową (chlorkiem potasu – KCl) zastępując go czymś innym?

Zaznaczę, że nie sugeruję tutaj by roślinę pozbawić potasu i że nie jest on niezbędnym dla roślin pierwiastkiem.  Jeśli jednak będzie w glebie również stosunkowo dużo sodu (Na), to dana roślina może użyć go do wielu funkcji życiowych, w których potrzebny jest potas, jak choćby regulacji pH.

Rośliny, po zaspokojeniu swych potrzeb fizjologicznych na każdy z  niezbędnych kationów zasadowych (poza sodem, który niezbędny nie jest, ale roślina może go wykorzystać i jest on dla większości roślin korzystny) może pobrać (i pobierze!) każdy inny, w zależności od względnej jego dostępności w glebie.  Po tym jak pozyskają z gleby podstawową ilość potrzebnych im do funkcji fizjologicznych pierwiastków (wapń, magnez, potas) roślina pobiera „co się nawinie”.

Co ciekawe, rośliny mają pewne „preferencje” jeżeli chodzi o pobór pierwiastków.

Jeśli w glebie będzie dużo potasu (K), to po zaspokojeniu potrzeb fizjologicznych na Ca, Mg, będzie on pobierany przez rośliny w dużej ilości pierwszej kolejności kosztem innych kationów zasadowych

Nie oznacza to jednak, że potas jest „najlepszym” składnikiem do tego by zwiększyć plony. Rośliny lubią się potasem „obżerać”, podobnie jak dzieci  lubią się obżerać chipsami, frytkami i kolą.

Zaobserwowano, że młodociane gatunku homo sapiens mają najwyższe przyrosty dobowe (i najlepszy współczynnik konwersji paszy ;-))  na diecie składającej się z chipsów, frytków,  milkszejków, kolów. Oczywistym wnioskiem z tej obserwacji jest fakt, że należy im te produkty podawać w dużej ilości, bo wiele badań naukowych i lata doświadczeń pokazuje, że młodociane homo sapiens pobierają je w pierwszej kolejności nad owocami, podrobami, nabiałem, warzywami, owocami morza… No nie?

Poniższe dane za Firmanem E. Bearsem, który po okresie współpracy z Williamem A. Albrechtem został „wykupiony” przez wielki biznes agrochemiczny (Albrecht został zmuszony do przejścia na emeryturę). Po otrzymaniu sutej pensji, nowe „badania naukowe” wykazały, że wielki profesor z Missouri i sam Bears do tej pory się mylili i cała ta koncepcja wysycenia gleby kationami zasadowymi to jedna wielka bzdura, a choroby roślin i zwierząt to po prostu dopust boży, na które na szczęście mamy coraz więcej produktów! Better life through chemistry! Dodam, że tego typu badań nad wpływem wysycenia kationami bazowymi na jakość (wartość odżywczą) roślin „z jakichś powodów” nie robi się od kilkudziesięciu lat.

Zawartość wapnia, magnezu, potasu w  lucernie

Zawartość Wapnia, Magnezu i Potasu w lucernie w milirównoważnikach (ME) na 100 gramów suchej masy siana. Porównaj jak zawartość zmienia się w miarę jak zbiera się drugi (Second crop) i ósmy pokos (Eight crop). Jako wartość krytyczną potasu wpływającą na obniżenie iloci plonów ustalono 25 ME. Zauważ, że lucerna może mieć 25-30ME K i nie wpłynie to negatywnie na ilość plonów, a może mieć również 70+ (co oznacza, że do uzyskania danego plonu roślina pobrała więcej drogiego przecież potasu). Czy komuś z Was płacą za wysoką zawartość potasu w lucernie? Nie wydaje mi się, więc dlaczego nie zoptymalizować poboru tego pierwiastka z gleby?

 

Plony lucerny w zależności od dostępnych kationów wymiennych w glebie wapń, magnez, potas

Plony lucerny (alfalfy) w zależności od ilości wymiennych kationów zasadowych w glebie. Za dolną wartość graniczną, ograniczającą plony lucerny uznano przedział miedzy 0,15 a 0,20 milirównoważnika w 100 gramach gleby. Odpowiada to około 117 a 156 kg k/ha (141kg a 188 K20 na hektar). Do uzyskania tych rezultatów potrzebne jest dobre wysycenie kompleksu sorpcyjnego gleby wapniem.

Dodam, że lucerna z natury nie pobiera dużo sodu. W tym wypadku potas „zastąpiony” może być przez wapń.

Teraz najbardziej interesujące – czy taka zamiana potasu na inny składnik pokarmowy np. sód  nie obniży plonów?

Nie, może je nawet podwyższyć jak w przypadku np. trzciny cukrowej gdzie zastąpiono część chlorku potasu (KCl – soli potasowej) chlorkiem sodu (NaCl z soli morskiej)!

Wszystkie eksperymentalne wazony (doniczki)  nawieziono odpowiednikiem  300 kg mocznika oraz 350 kg superfosfatu potrójnego na hektar. Oprócz tego zastępowano część soli potasowej (KCl) solą morską (głównie NaCl). 100% dawki KCl to było 400 kg KCl/ha.

Uprawa wazonowa  nawieziona odpowiednikiem 240 kg/ha KCl + 125kg/ha NaCl dały najwyższe i lepsze plony (wyższa zawartość cukru w soku) niż poletko nawożone 400 kg KCl/ha  bez dodatku NaCl. Warto zaznaczyć, że wazony w których zastąpiono sól potasową (KCl) solą morską (głównie NaCl) 20% dały również wyższe plony niż to, w którym użyto 100% dawki potasu (400kg soli potasowej – KCl) na hektar. Zarówno w przypadku poletek w których 20 i 40% soli potasowej zastąpiono solą morską Brix soku był dużo wyższy niż w przypadku 400 kg KCl/ha.

Przy zastąpieniu 60% KCl przez NaCl plony spadły i były nieznacznie niższe, niż przy dawce 400kg KCl/ha. Obniżyły się zarówno Brix soku oraz uzyskana z trzciny ilość cukru.

Ograniczenie kosztów nawożenia potasem poprzez zastąpienie częśc KCl solą NaCl

Oznacza to, że potas w wysokiej dawce był szkodliwy dla roślin. 400 kg KCl na hektar (a nawet więcej) to dawka potasu np. do uprawy buraków cukrowych. Prawdopodobnie odniesie się korzyść ekonomiczną jeśli część dawki KCl (30-40%) zastąpi się solą kamienną.

Co zatem mogło wpływać na wysokość plonu? Po pierwsze zwykłe „zapchanie gęby” danego plonu – po prostu nawożąc potasem dało się jakiś kation zasadowy. Po drugie część soli potasowej to (anion) chlorek. Chlorki stymulują wzrost m.in. zbóż, trzciny cukrowej, buraków, niektórych warzyw. W nawożeniu doglebowym młodych sadów,  zalecana jest ostrożność w stosowaniu chlorku potasu, gdyż może on niekorzystnie wpływać na korzenie roślin, ale poza tym…

Aktualizacja 1:

Jak ustali jaką część chlorku potasu można zastąpić chlorkiem sodu?

  • KCl zawiera 52% K i 48% Cl. W warstwie ornej (górne 15-17 cm gleby) 1 milirównoważnik (ME)sodu na 1 ha ziemi waży 780kg.
  • NaCl zawiera 39% Na i 61% Cl. W warstwie ornej (górne 15-17 cm gleby) 1 milirównoważnik (ME) potasu na 1 ha ziemi waży 460kg.

Ze 100 kg KCl wprowadzamy do gleby 52 kg potasu a więc 0,066 ME Potasu (K) i 48 kg chloru (Cl)

Ze 100 kg NaCl wprowadzamy do gleby 39 kg a więc 0,084 ME Sodu (Na) i 61 kg Chloru (Cl)

Z 80 kg NaCl wprowadzimy do gleby 31,2 kg  a więc 0,67 ME Sodu (Na) i 49 kg Chloru (Cl)

Widać więc, że 100 kg chlorku sodu dostarcza roślinom stosunkowo więcej substancji odżywczych (przeliczając na milirównoważniki kationów) niż analogiczna ilość chlorku potasu. Chlorek sodu (sól kamienna/morska) jest zatem bardziej skoncentrowanym (wartościowym) nawozem niż sól potasowa (KCl). To oczywiście zakładając, że zapotrzebowanie fizjologiczne na potas zostało zaspokojone :-)

Jeśli chcesz wiedzieć wiedzieć więcej o tych milirównoważnikach i skąd się mi te liczby wzięły przeczytaj: Dlaczego wszystko co wiedziałeś o pH gleby jest nieprawdą?

~~~~~~~

Podsumowując treść wpisu: do pewnego stopnia sód jest substytutem potasu w roślinach a dostatek wapnia w glebie może ograniczać koszty nawożenia. Jeśli masz niskie pH gleby to na pewno marnujesz mnóstwo pieniędzy. Jeśli masz odczyn w normie (pH około 6,4 -6,5) możesz i tak marnować pieniądze na nawożeniu potasem, bo masz za mało wapnia i/lub magnezu i/lub sodu.

A ty zamierzasz sypnąć sól kamienną wiosną na swoje pola?

—–

[1] „Cation and Anion Relationships in Plants and Their Rearing on Crop Quality‘” FIRMAN  E. BEARS (.pdf)

[2] „CATION-EQUIVALENT CONSTANCY IN ALFALFA” „FIRMAN  E. BEAR AND ARTHUR L. PRINCE” (.pdf)

[3″] „Application of Na and Partial Substitution of K-Na in Differrent Varieties of Sugarcane Planted on Inceptisol Soil” ISRO ISMAIL (.pdf)

Related Post

Comments

  1. Artur U. says

    No nie Wojtku, no nie! Cola, chipsy, fast-foody to używki, które są nafaszerowane taki syfem odpowiednim by otumaniały nie tylko dziecka ogólnie każdego kto się tego dotknie i powodują, że chcesz więcej i więcej. Unami nas omami ten wyodrębniony przez chemików i inne śmieci w takim syfie. Tak więc sorry ale porównanie do kitu. Popracuj nad innym i będzie ok bo promujesz takim porównaniem złe praktyki ale wiem o co ci chodzi :) Pozdrawiam.

    • Permakulturnik says

      To taki trochę sarkazm był. Chyba się jednak zgodzisz, że większość dzieci po powrocie z McDonalda nie będzie miała ochotę np. na wątróbkę czy marchewkę?

      • Permakulturnik says

        Dodam jeszcze Arturze, że stężenie potasu w glebie intensywnie nawożonej tym składnikiem może również być wyższe niż byłoby normalnie/naturalnie by występowało. Podobnie jak w czipsach zawartość wzmacniaczy omamia nasze kubki smakowe. Rośliny nie radzą sobie z tym zbyt dobrze. Podobnie zresztą jak niektóre gleby.

  2. lola says

    uważam, że porównanie jest świetne – bo odnosi się do całokształtu artykułu czyli dawnie z głową, a nie tylko dla tego żeby tylko rosło w oczach (myślenie krótkowzroczne) , bo właśnie jeszcze zdrowe być musi (w domyśle produkt roślinny musi być bogaty w to dobre dla kolejnego odbiorcy w łańcuchu pokarmowym :)

    • Permakulturnik says

      Co więcej: Babie Jadze nie wyszłoby na zdrowie, jakby Jasia utuczonego łakociami zjadła również! Na szczęście nie musi się tym już przejmować.
      Pozdrawiam!

  3. Wiedźmin says

    Nie myślałem o tym żeby sypnąć solą, mogę spróbować. Do tej pory plan był taki- na jesień nawiozłem kredą i dolmitem w sądzie, na pOlu dodatkowo oczywiście wyściółka z słomy. Na wiosnę mam zamiar użyć kompostu z grubej ściółki od moich kurek. Używam również mączki bazaltowej. Myślę że to będzie wszystko czego mogę użyć do nawożenia. Chyba że nie, to słucham uważnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *