Kompleksowa analiza gleby metodą Mehlich-3

Dziś chciałem Wam pokazać jak wygląda wynik analizy gleby zrobionej w Logan Labs z użyciem ekstrahentu (środka używanego do rozpuszczania materiałów) Mehlich-3. Służy on do oceny zawartości minerałów (makroelementów, mikroelementów i pierwiastków śladowych), jest to bardzo ważne jeśli chcemy uprawiać żywność o najwyższej wartości odżywczej, bowiem jest on nam w stanie powiedzieć czego w naszej glebie brakuje, np. wapnia, fosforu, miedzi, cynku, kobaltu, boru czy selenu.

Najpierw jednak omówię pokrótce co ten test może nam powiedzieć o składzie mineralnym gleby. Mehlich-3 to silny ekstrahent o niskim pH stworzony. Roztwór służący do ekstrakcji minerałów z próbki gleby ma pH 2.5.

Analiza gleby interpretacja wyników

Test Mehlich-3 mówi nam o minerałach zawartych w glebie, które są potencjalnie dostępne dla roślin. Pozwala on na dość dobrą ocenę rezerw makro i mikroskładników odżywczych zawartych w glebie. Wynik uzyskiwany dzięki temu testowi jest obiektywną oceną tego co w glebie się znajduje, niezależnie od tego czy mamy bardzo niskie pH gleby (4.0-5.0) czy bliskie optymalnemu odczynowi (6.5).  Ma to swoje plusy i minusy lub innymi słowy: „plusy dodatnie i plusy ujemne*” o tych ujemnych za chwilę.

Za pomocą tego pełnego testu gleby możemy dowiedzieć się ile mamy w glebie:

  • Wapnia
  • Magnezu
  • Potasu
  • Sodu
  • Fosforu
  • Siarki
  • Żelaza
  • Manganu
  • Boru
  • Miedzi
  • Cynku
  • Glinu
  • Molibdenu
  • Kobaltu
  • Selenu
  • Krzemu

Test Mehlich-3 nie powie nam jaki jest skład chemiczny naszej gleby – od tego jest badanie wodą królewską (aqua regia). Użyteczność tego badania jest jednak w rolnictwie niezbyt duża, bowiem jest to metoda niezbyt dokładna – nie będziemy też wiedzieć, czy ten potas w próbce to jest z kompleksu sorpcyjneg czy z kamienia, który rozłoży się za 50 lat. Poza tym woda królewska (roztwór wodny kwasu solnego z kwasem azotowym w stosunku 3:1) jest żrąca – bardzo uszkadza sprzęt laboratoryjny jest więc dość droga.

Jest też trzecia kategoria testów – słabymi kwasami albo nawet pokazywanie co jest wymywane przez wodę. One pokazują minerały, które są w chwili obecnej dostępne dla roślin. Uczniowie Carey Reamsa chwalą sobie tę metodę analizy gleby.

Jak zrozumieć test gleby?

Porównując różne metody analizy gleby do pieniędzy można powiedzieć, że:

  1. Test Mehlich-3 pokazuje ile mamy łącznie pieniędzy w kieszeni, na rachunku bieżącym i koncie oszczędnościowym. Nawet jeśli suma jest zawrotna nie oznacza to, że będzie nas stać na zakup od ręki dobrego samochodu, bo możemy nie mieć przy sobie karty bankomatowej a w kieszeni mamy tylko 200 zł.
  2. Test wodą królewską pokaże nam ile mamy gotówki, pieniędzy na kontach, pieniędzy jeśli byśmy sprzedali samochód, psa, dom, żonę i dzieci (niekoniecznie w tej kolejności).
  3. Test słabym kwasem lub wodą pokaże nam,ile pieniędzy mamy w kieszeni np. tylko 200 zł…

Przykładowo, jeśli mamy dobre wyniki testu Mehlich-3 a słabe wyniki testu słabym kwasem, oznacza to, że musimy popracować na dostępnością minerałów dla roślin. Robi się to głównie poprzez zwiększanie aktywności biologicznej gleby i/lub poprzez podniesienie pH (z pomocą kredy), jak u Pana Piotra, u którego mimo posiadania 1 tony potasu w glebie (określonej za pomocą octanu amonu w pH 7), test pokazywał małą ilość potasu dostępnego w glebie. Jeśli Pan Piotr chciałby tam coś konkretnego uprawiać w pierwszym roku, mógłby popełnić błąd nawożąc ten użytek zielony potasem, co oczywiście wiązałoby się z dużymi kosztami i pogorszeniem wartości odżywczej runi pastwiskowej. Używając naszego pieniężnego porównania Pan Piotr miał w kieszeni tylko kilka złotych bo nie wiedział o pieniądzach, które leżą na jednym dość pokaźnym koncie.

Ograniczenia i wady testu Mehlich-3

Jako, że ekstrahent Mehlich-3 jest stosunkowo silnym kwasem jest on w stanie rozpuścić różne węglany (np. węglan wapnia i węglan magnezu – podstawowe składniki dolomitu) czy wodorowęglany. Oznacza to, że np. wapń i magnez zawarty w tych związkach chemicznych będzie pokazany w wyniku analizy, mimo tego, że technicznie nie są one jeszcze w formie dostępnej dla roślin i nie są w kompleksie sorpcyjnym gleby. Może się więc zdarzyć, że będziemy mieć w glebie sporo wapnia, ale nie będzie on w formie dostępnej dla roślin, dlatego można odnieść pewne korzyści z dodatku wapnia np. w formie gipsu. W pewnych warunkach różnice mogą być naprawdę ogromne. Oto jeden przykład, za „The Ideal Soil: A Handbook for a New Agriculture” Michała Astery:

Jak interpretować test gleby Idealna Gleba Michael Astera

Zwróć uwagę na różnicę w ilości „wyciągniętego” z gleby wapnia za pomocą testu Mehlich-3 a octanu amonu zbuforowanego do pH 8.2. To ponad siedmiokrotna różnica! Wynika to z tego, że test Mehlich-3 rozpuścił zawarty w glebie węglan wapnia.

Powyżej podana próbka była pobrana w Kalifornii, ale podobna sytuacja może mieć miejsce w glebie w szklarni, albo na niedawno co wapnowanym polu (zwłaszcza jeśli użyliśmy dolomitu albo kredy, czyli formy węglanowej nawozów wapniowych czy magnezowych).

Jeśli zatem pH próbki w roztworze wodnym (1 część wody destylowanej: 1 części gleby) wynosi powyżej 7.2 można być niemal pewnym, że będziemy musieli użyć innej metody na oznaczenie ilości kationów wymiennych (wapnia, magnezu, potasu, sodu) i wysycenia kompleksu sorpcyjnego gleby. Można domowym sposobem ocenić czy mamy w próbce gleby węglany (wapnia czy magnezu) dodając do wcześniej wspomnianego roztworu 1 część octu spirytusowego 10%. Jeśli nasza mieszanina zacznie się burzyć, pienić czy w jakikolwiek sposób widocznie reagować, oznacza to, że mamy nierozłożone węglany, które będą zawyżać ilość wapnia w próbce.

Co ważne, większość testów gleby w Polsce nie pokazuje ilość dostępnego wapnia w próbce, a jedynie ilość wapnia ogólnego w próbce. Jedynym wyjątkiem jest niestandardowy test oznaczania kationów wymiennych, który może zrobić tylko warszawska OSChR. Nie zalecam już jednak robienia badań w Polsce, bo w USA jest taniej i szybciej (wliczając czas i koszt wysyłki).

Jak wygląda wynik analizy gleby?

Na koniec wynik ostatnio zleconego przeze mnie testu gleby. Nie wiem czy uwierzycie, ale to gleba gliniasta, na której wkrótce uprawiane będą wysokiej jakości pomidory, docelowo zamieni się w system agroleśniczy. Wynika z niego, że dodać musimy wszystko poza żelazem i glinem! Zwróć uwagę na praktyczny brak selenu i molibdenu. Również żałośnie niski poziom kobaltu, miedzi i cynku zapewni bardzo dobry wzrost… szkodników i grzybów chorobotwórczych! Na szczęście może być tylko lepiej. Jeśli chcesz się lepiej przyjrzeć możesz pobrać plik w formacie pdf.
Wyniki kompleksowej analizy gleby
Cena tego testu gleby wynosi 30$ (około 100zł) od próbki. Jeśli chcecie mogę pomóc Wam go zinterpretować i stworzyć indywidualnie dobrane zaleczenia nawozowe.

*Lech Wałęsa, I demokratycznie wybrany prezydent III RP.

Related Post

Comments

  1. Wiedźmin says

    Mógłbyś napisać coś o koncepcji worm farm z Dżdżownicami. Słyszałem że uzyskać można z tego super kompost. Pewności nie mam więc pytam. Co do samej analizy gleby,najprawdopodobniej skuszę się, tym bardziej że jest możliwość interpretacji tych że wyników przez samego permakulturnika. Zresztą analiza gleby to podstawa do hodowli zdrowej żywności. Szkoda że na tym polu przeciętny rolnik daje ciała. Z ciekawości, spytałem teścia czy robi jakąś analizę gleby, usłyszałem jakże dosadne ‚a po co’ oraz ‚że już tak dobrze znają swoją ziemię’.

    • Permakulturnik says

      Hmm.. jak teść daje radę z 6-7 ton pszenicy z ha o zawartości białka w granicach 17-19% to powiedziałbym, że ma rzeczywiście nadnaturalny talent. Jeśli nie, to jest przestrzeń do poprawy. Jakbyś miał się skusić na analizę, to polecam szybciej niż później, bo to trochę trwa. Większość minerałów da większa korzyść również jak się nieco przegryzie.

      Jeden klient zrobił błąd (2 tygodnie temu), bo nie wysłał próbki priorytetem, i teraz jeszcze czekamy na wyniki. Może iść nawet 4 tygodnie!

      Ostatnio mam bardzo dużą wenę do pisania, wpis o robieniu superkompostu z dużą zawartością humusu też już jest na warsztacie. O dżdżownicach też będzie wspomniane. Muszę teraz też trochę skupić się na biznesie tarczycowym, bo to daje większe pieniądze niż permakultura…

  2. says

    Jestem tym przeciętnym rolnikiem i od czasu do czasu robię analizę .To co w artykule bardzo mnie zaciekawiło .Gleba bardzo dobra,nawożenie też jednak jest coś nie tak.W ostatniej analizie wyszło na niektórych działkach dużo magnezu.Doradz zrobić kompletną analizę ogrodniczą i kationy ,czy coś jeszcze.Myślę że pomożesz zinterpretować wyniki.

    • Permakulturnik says

      Cześć,

      tak, polecam zrobić test Mehlich-3 albo jeśli pH gleby masz wysokie (powyżej 7) i/lub dodawałeś niedawno (do 2 lat) kredę/dolomit warto zrobić test w octanie amonu zbuforowanym do pH 8.2. Ten pierwszy kosztuje w USA 30$ od próbki a drugi 33$. Wyjdzie Cię taniej niż robienie w Polsce osobno badania podłoża ogrodniczego na mikroelementy (te wszystkie które potrzeba) + fosfor + kationy wymienne.

      Oprócz tego do każdego testu masz komplet mikroelementów i pierwiastków śladowych. Wystarczy Ci jeden z tych testów od próbki, więc albo 30 albo 33$.

      Znasz ALIOR nieco angielski, żebyś mógł wypełnić pewne nieskomplikowane papierzyska?
      Jutro napisze wpis opisujący procedurę wysyłania próbki do USA.
      Pomogę zinterpretować wyniki.

      • says

        Dzięki za odpowiedz .Z angielskim jakoś dam radę nie ja to ktoś inny.Dolomit był sypany w 2012 i ph jest 6.5 i 6,8 ,tam gdzie nie był sypany jest 5.6 do 6.Wrocław robi kationy test 28 zł i podłoże ogrodnicze z mikro ok 52 zł

          • Permakulturnik says

            To zapewne gleba dobrze zareaguje na jakiś nawóz z chlorkiem. Pamiętaj tylko, że siarczany też raczej w glebie nie zostają, więc i tak będzie korzystnie coś z siarką dać (choćby gips).

        • Permakulturnik says

          Wyślij mimo wszystko do USA, dowiesz się ile masz molibdenu, krzemu, kobaltu i selenu. Te pierwsze 3 mogą wpływać na ilość i jakość plonów.

  3. biolmol says

    Nie wiem czy pocztą lotniczą będzie szybciej jak w kraju. OSCHRy analizy ogrodnicze robią w 1 do 2 dni. Pozostałe egnerem do 2 tygodni. Z tego co się orientuje Warszawa wdrożyła Mehlich-3 i ta analiza jest szybsza i tańsza jak egner tylko nie bardzą wiedzą jak się odnieść do wyników bo Puławy nie opracowały jeszcze liczb granicznych dla naszych stref klimatycznych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *