Ile potasu potrzebują zboża i inne rośliny uprawne?

Większość badań nad zapotrzebowaniem różnych zbóż czy roślin na potas mówi o tym, że potas jest roślinom niezbędny. Nie zamierzam się z tym oczywiście kłócić, ale zwykle te badania pokazują również, że jeśli masz taki a taki poziom potasu w glebie czy w liściu, to plon będziesz miał niski, a jeśli będziesz miał wyższy poziom potasu, to Twoje rośliny lepiej obrodzą. Poniżej możesz obczaić jak taki wykres wygląda:

 

 

Wpływ nawożenia sodem i potasem na plon ziemniaków

Można by odnieść wrażenie, że im więcej potasu tym lepiej i tym wyższy plon. Czy jednak część potasu nie można by zastąpić sodem? Zważywszy, że zwykle ziemniaki uprawiane są na glebie o dość niskim pH – 5,5, to nie dziwi, że jest zwyżka plonu po dodaniu JAKIEGOŚ kationu zasadowego, w tym przypadku potasu. Sód może zastąpić więcej funkcji fizjologicznych potasu niż mógłby zrobić to magnez czy wapń. Zwróć uwagę, że grafika zaczyna się od 2% zawartości potasu w liściach, prawdopodobnie dlatego, że plon ziemniaków poniżej 2% zawartości potasu w suchej masie liścia byłby bardzo niski. Grafika zajumana stąd.

 

Ze zbożami (a raczej grafikami) jest podobnie, niski poziom potasu w liściu = niski plon. Wiecie – potas makro składnik odżywczy i te inne sprawy. 😉

Ale, ale!

Czy zawsze tak jest, że niski poziom potasu w liściu spowoduje zatrzymanie wzrostu i obniżkę plonów?

Tak, zawsze w tym kontekście w którym robiono badanie, tym kontekstem jest niska zawartość sodu w glebie. Można zatem wyciągnąć wnioski, z tych badań, że w sytuacji niskiej zawartości sodu w glebie, ziemniaki czy zboża potrzebują danej ilości potasu, żeby plon był wysoki. Zwiększ ilość sodu w glebie, a zapotrzebowanie na potas się zmniejszy, bo rośliny będą mogły użyć do wypełnienia niektórych funkcji fizjologicznych (np. regulacji pH, regulacja ciśnienia osmotycznego, zamykania i otwierania aparatów szparkowych…) sodu.

Z tych analiz gleby, które mi klienci wysyłali wynika, że gleby w Polsce mają również niski poziom sodu, sporo z nich jest w granicach 6-20 mg Na/kg (20-40 kg sodu na hektar). Astera zaleca by poziom sodu wynosił minimum 25 mg/ kg nawet na najlżejszych piaskach o niskim CEC (Cation Exchange Capacity – Pojemności Wymiany Kationów) i rósł proporcjonalnie do tego jak rośnie CEC gleby. Poziom sodu powinien być zatem wyższy na glebach cięższych, by rośliny miały luksusowy poziom tego minerału – pozwoli to im pobrać mniejszą ilość potasu i poprawi jakość (smak, zawartość minerałów i witamin) wielu produktów. Znamienne jest, że zwierzęta preferują użytki zielone nawożone sodem, nawet mimo dostępu do lizawki. Czy chodzi tu tylko o smak runi pastwiskowej? Śmiem wątpić – zwierzęta wybierają to co jest dla nich lepsze (niższa zawartość potasu w roślinach).

Ponownie porównując odżywianie roślin do odżywiania ludzi… Część kalorii w naszej diecie musi pochodzić z białka, ale nie oznacza to, że część z tych kalorii nie można zastąpić np. węglowodanami. Naukowcy porównujący nawożenie potasem często są w sytuacji, w której porównują dietę zawierającą 2000 kcal dziennie do takiej zawierającej 2000 kcal + np.  dodatkowe 300 kcal z białka. Jako, że ludzie czują się lepiej i są zdrowsi na diecie zawierającej 2000 kcal + 300 kcal z dodatkowego białka wysuwają wniosek, że musimy jeść daną ilość białka, bo daje to pewne korzyści. Może musimy rzeczywiście jeść tyle białka, a może po prostu ludzie czują się lepiej na diecie zawierającej 2300 a nie 2000 kcal? To badanie nam jednak tego nie powie, bo nie zostało przeprowadzone w ten sposób by to umożliwić odpowiedź na to pytanie. Podobnie gleba o pH 5,5 to gleba która ma niedobór minerałów, podobnie jak dla dorosłego człowieka dieta mająca 2000 kcal.

Wracając do rolnictwa, musimy przepuścić informacje podawane nam przez sprzedawców nawozów i portale rolnicze przez filtr tego, że ci ludzie chcą na nas zarobić. Sprzedawanie czegokolwiek nie czyni kogoś automatycznie złym człowiekiem, ale… Nie zapominajmy, że William A. Albrecht został zmuszony do przejścia na emeryturę, bo metody przez niego promowane stały na drodze do zysków koncernów agrochemicznych. Dobrze odżywione rośliny są odporne na choroby, a prawdziwe pieniądze w rolnictwie są na środkach ochrony roślin…

 

W nauce chodzi o prestiż, pieniądze i władzę

Science is about prestige and money and power

 Gilbert Ling

Aktualnie zauważyłem taki trend w promowaniu nawozów wysoce oczyszczonych, nie zawierających chlorków oraz takich nie zawierających domieszek, jak np. sodu. Zwykle za tą czystość producenci chcą dodatkowej opłaty. O ile ma to znaczenie przy fertygacji czy nawożeniu dolistnym (bo te domieszki mogą zatkać sprzęt czy spowodować wytrącenie się nawozu), to w nawożeniu doglebowym jest to zupełnie zbędne, by nie powiedzieć szkodliwe. Jakby nie było ten „zły” sód i chlor są niezbędnymi pierwiastkami potrzebnymi roślinom.
Czas na jakieś konkretne dane dotyczące zastępowaniu potasu sodem.

Jakie jest zapotrzebowanie roślin na potas w warunkach dużej dostępności sodu?

  • Życica wielokwiatowa, rajgras włoski, kąkolnica (Lolium multiflorum) przy wysokim poziomie sodu w liściu, zapotrzebowanie na potas do optymalnego wzrostu spada z 3.5% do 0.8% w suchej masie liścia [1]
  • Zapotrzebowanie na potas dla optymalnego wzrostu sałaty spada  z 4.3% do 1. 0%  przy wysokim poziomie sodu w liściu [1]
  • Zapotrzebowanie na potas jest niższe u buraka cukrowego, buraka pastewnego, rzepy, rzodkiewki, jarmużu, rzepaku, koniczyny białej i czerwonej, łubinu, selera w glebach dobrze zaopatrzonych w sód [2]
  • 8 tygodniowa pszenica która rosła w glebie mającej deficyt potasu (40mg/kg gleby) wytworzyła większą masę korzeni w glebie zawierającej 25mg i 50 mg/kg. Zawartość potasu w nadziemnej części pszenicy była zwiększona przy niskich dawkach sodu w glebie (25 i 50 mg/kg) zarówno w glebie o niedoborze potasu (40 mg/kg) jak i dostatecznym odżywieniu w ten makroskładnik odżywczy (100 mg/kg). Z drugiej strony duża zawartość sodu (100 i 200 mg Na/kg gleby – odpowiednik 200-400 kg sodu na hektar, ilość sodu którą uzyskalibyśmy dając odpowiednio 500 i 1000 kg soli kamiennej na ha) znacznie obniżyła ilość suchej masy w pszenicy, zwłaszcza w glebie zawierającej mało potasu (40 mg/kg gleby) [3]

 

Co istotne to fakt, że niektóre rośliny bardzo mało sodu lokowały w owocach, nasionach czy bulwach (nie dotyczy buraków), nie można więc zastąpić całego potasu sodem, zwłaszcza u roślin owocowych.

 

Nawożenie sodem zastępowanie potasu

Tabela pokazująca ile jest potasu w suchej masie jadalnej części roślin (środkowa kolumna) i ile procent potasu może być zastąpione sodem(  prawa kolumna). Zaczynając od buraka czerwonego (Red beet) w dół, burak liściowy (botwina), seler, sałata, szpinak, rzodkiewka i rzepa, pomidor, ziemniak, batat (słodki ziemniak), pszenica, ryż, soja, orzech ziemny.[2]

~~~~~

Literatura:

[1]  Marschner’s Mineral Nutrition of Higher Plants, 2nd Edition by Horst Marschner

[2]”Handbook of Plant and Crop Physiology” pod redakcją Mohammad Pessarakli

[3] Wheat responses to sodium vary with potassium use efficiency of cultivars; Karthika Krishnasamy, Richard Bell, and Qifu Ma

Related Post

Comments

  1. PastorLasu says

    Zastąpienie części potasu sodem powinno wpłynąć na smak na np runi pastwiskowej wspomnianej przez permakulturnika. Na podobnej zasadzie jak połączenie frytek i szczypty soli :-) zwyczajnie bardziej nam to smakuje. Może to wpłynąć na potencjalny zysk np ogrodnika który użyje tańszego nawozu, uzyskując smaczniejsze/droższe warzywa i owoce. Dla przykładu w Amazonii gdzie dla Indian o sód w jedzeniu ciężko, sól stała się walutą. Walutę tą używał między innymi Cejrowski udający się do dzikich plemion.

    • Permakulturnik says

      Nie tylko u Indian. Wyrażenie „salary” (pensja miesięczna) pochodzi od sposobu w jaki rzymscy legioniści byli opłacani – w soli.

    • Permakulturnik says

      Borówka jest raczej wrażliwa na sód i chlorki, wiec utrzymywałbym poziom sodu na poziomie wskazanym w „Idealnej Glebie” – około 25mg/kg podłoża. To się przekłada na około 100 kg soli kamiennej/ha. Przyjąłem, że w glebie jest już około 5mg/kg sodu, więc podnoszę o 20mg. Dla borówek te dawkę podzieliłbym na 2 części.

      W przypadku borówek tego typu zabawy z sodem lepiej przeprowadzić po analizie gleby, bo gleba może zawierać sód z innych źródeł (np. obornik albo woda do nawadniania).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *