Warzywa i owoce lepsze niż ekologiczne już wkrótce w Poznaniu i Krakowie…

Już wkrótce (tzn. od czerwca) w Poznaniu i Krakowie zaczną być dostępne w sprzedaży pierwsze w Polsce warzywa, owoce i zioła, które będą uprawiane w Idealnej Glebie, tzn. biologicznie aktywnej glebie o zbilansowanym profilu mineralnym, które będą m.in. nawożone selenem i jodem. Dla Waszej wiadomości, jod i selen nie wpływają na wielkość plonów (chyba, że zastosuje się bardzo wysokie dawki, wtedy mogą one doprowadzić do obniżki plonów), my jednak będziemy nawozić glebę tymi pierwiastkami śladowymi, z myślą o tym, że nie uprawiamy „tylko” roślin, ale również jedzenie dla ludzi, stąd nawozić będziemy również tym co est roślinom „zbędne”.

W uprawie najwyższej jakości roślin musimy uwzględnić potrzeby nie tylko roślin, ale również ludzi.

Rośliny dla klientów z  Krakowa* oprócz tego będą nawożone mączką diabazową (diabaz to skała o składzie niemal identycznym jak bazalt), te dla klientów z Poznania będą zasilane mieszaniną zmielonego granitu i bazaltu. Zapewni to glebie odpowiedni poziom energii (paramagnetycznej) oraz bogactwo pierwiastków ultraśladowych.

 

W tym roku dostępne będą:

  • pomidory indygo
  • papryka słodka
  • truskawki (zarówno w czerwcu jak i sierpniu-wrześniu)
  • rukola
  • bazylia
  • bazylia tajska
  • oregano
Indigo Rose pomidory przeciwutleniacze

Pomidory Indigo Rose – to pomidory o wysokiej zawartości przeciwutleniaczy (antocyjanin – tych występujących w borówkach i jagodach).

W naszej uprawie nie stosujemy:

  • trujących herbicydów
  • chemicznych insektycydów
  • fungicydów

Nasz program ochrony roślin oparty jest na dobrym odżywieniu roślin – dobrze odżywione rośliny nie są smaczne czy nawet strawne dla zwierząt niższych, charakteryzują się również wysoką odpornością na choroby roślinne. Drugą linią obrony będzie bioróżnorodność – nie będziemy uprawiać roślin w monokulturze.

Jeśli byłbyś zainteresowany zakupem „abonamentu” na dostawę tych wysokiej jakości warzyw i owoców, umieść komentarz z prawdziwym mailem w polu formularza, albo po prostu jakoś skontaktuj się ze mną.

~~~~~~

*Ilość klientów z Krakowa, którą będziemy mogli obsłużyć jest w tym roku ograniczona.

Related Post

Comments

  1. Piast says

    Tak z ciekawości:
    1. Te pomidory i papryka będzie uprawiana pod gołym niebem czy pod folią/w szklarni?
    2. Rozumiem, że glebie dostarczyliście (znanych nauce) wszystkich niezbędnych mikro i makroelementów, ale czy przeprowadzane były badania tej gleby potwierdzające, że zastosowana suplementacja „spełniła” w 100% wasze założenia?

    • Permakulturnik says

      @1 Pomidory i papryka będą z gruntu.
      @2 W rzeczy samej taki jest nasz plan, właśnie są zamawiane minerały do poprawy gleby. Test Mehlich-3 pokazuje bardzo dobrze to co się dodało do gleby – jeśli doda się np. 1 kg miedzi, to po roku ten kilogram pojawi się na teście (minus to co pobrały rośliny).

  2. Wojciech Jankowski says

    Chciałbym o dokładniejsze informacje dotyczące proponowanego abonamentu.(częstotliwość, zawartość, cena), ale wstępnie wyrażam zainteresowanie!

    • Permakulturnik says

      Witam,

      szczegóły będą wkrótce, w ogólnym zarysie co tydzień będzie dostarczane kilka kg warzyw i owoców (truskawek). Cena jest jeszcze do ustalenia, jako potencjalny klient, może Pan złożyć swoją propozycję!

  3. says

    A ja mam małą wątpliwość i wyrażam zaniepokojenie. Jesteśmy społeczeństwem przejodowanym. Jod dodaje się do wszelkich suplementów diety, nawet o tym nie wspominając na etykiecie. Jest obecny np w tranie, o czym nie wiedziałam, a poinformował mnie o tym endokrynolog. Jak ogromna część polskiego społeczeństwa zmagam się z niewydolnością tarczycy, Ty Wojtku chyba również? Nie wolno nam przyjmować żadnych dodatkowo jodowanych produktów :-(

    • Permakulturnik says

      Riannon, jodu nie wolno przyjmować tarczycowcom w dużych dawkach jeśli nie mają selenu w diecie, bo większa dawka jodu jeszcze bardziej zwiększa zapotrzebowanie na selen i potęguje jego niedobór. Gdyby nie sól jodowana, to mielibyśmy epidemię kretynizmu – tego medycznego, a nie „normalnego”.

      M.in. z tego powodu nasze produkty będą również nawożone selenem.

      Japończycy konsumują przeciętnie 1-3 mg jodu dziennie (dawniej nawet więcej, spotkałem się z wartością 12,5 mg na dzień) i jakoś żyją. Prawdopodobnie tez z tego powodu mają bardzo niski współczynnik zachorowań na raka piersi. Oni nie dość, że jedzą dużo wodorostów, to jeszcze mają gleby bogate w jod, bo Japonia to kraj wyspiarski. Problem z tarczycą w Polsce nie biorą się z nadmiaru spożywanego jodu… Dużo większy negatywny wpływ na tarczycę niż jakakolwiek dawka jodu ma (poza radioaktywnym) ma spożywanie np. oleju rzepakowego…

      P.S. Gotowa, żeby spróbować świńską tarczycę? :-)

      • says

        To dobrze, że będzie selen, bo to ma rzeczywiście wpływ.
        Jodowanie wszystkiego wokół, aby zapobiec kretynizmowi to jak leczenie kiły rzeżączką. Owszem, może zmniejszył się współczynnik kretynów (chociaż spoglądając na tzw „elity” szczerze w to wątpię :-) ale ujawniły się zachorowania na niedoczynność tarczycy. Jest to choroba autoimmunologiczna, która ma podłoże genetyczne (stąd zapewne w izolowanej przez wieki Japonii mniej chorują-dostosowali się do diety naturalnie, ale suto jodowanej). I jak to bywa z chorobami autoimmunologicznymi, bombardowanie sztucznie jodowaną żywnością uruchamia mechanizm zachorowania. Nie wiem, czy tak było ze mną, bo omijam suplementy diety szerokim łukiem, ale uwielbiam sól i jej nadużywam. W każdym razie ja mam absolutny zakaz sięgania po sztucznie jodowaną żywność. Jod ma być dostarczany w naturalnej postaci, poprzez jedzenie morskich ryb i naturalnych wodorostów, nie przetworzonych na suplementy diety.
        A nie można tak normalnie te warzywka uprawiać, po dawnemu, bez suplementacji? Ja w każdym razie mam postanowienie, że sama spróbuję :-)

        Nie, jeszcze nie jestem gotowa na świńskie hormony :-) Po pierwsze, panicznie boję się spożywania czegokolwiek bez polskiego atestu, a po drugie- medycyna konwencjonalna nigdy mnie nie zawiodła, więc dam jej szansę.

        • Permakulturnik says

          Riannon, medycy bardzo lubią mówić o genach, gdy nie mają pojęcia o czym mówią. Podobnie jak kiedyś jeśli przyczyną choroby było opętanie demoniczne, a podanie jakiejś herbatki ziołowej leczyło klienta, to oczywiście nie podważało to teorii opętania demonicznego – po prostu dany demon czy zły duch nie lubi danej herbatki ziołowej…

          Riannon, za obecny poziom zachorowania na choroby autoimmunologiczne na pewno w większym stopniu odpowiada olej rzepakowy niż jod. Nie dość, że z samej swojej natury jest on przeciwtarczycowy (m.in. dlatego dodaje się go świniom do paszy, bo świnia mające lekką niedoczynność tarczycy zużywa mniej energii na podtrzymanie temperatury ciała, czyli wynik ekonomiczny jest lepszy, bo zeżre mniej paszy), to jeszcze większość rzepaku na 10-14 dni przed zbiorem jest pryskana czymś, najczęściej Roundupem, żeby rzepak wyschnął, a nie dojrzał (rzepak jak dojrzeje to też jest suchy, ale otwierają się mu strąki i spora część nasion się podczas zbioru osypuje).

          Nie chcę uprawiać „po dawnemu”, bo tego typu żywność nie dostarcza ludziom wszystkich potrzebnych minerałów, czyni też rośliny podatne na szkodniki, a wtedy zaczyna słyszeć się głosy w głowie nawołujące do przejścia na Ciemną Stronę Mocy…

        • Permakulturnik says

          Może jakby tym przyszłym matkom polityków płyn Lugola na lity podawać to by pomogło 😉 Życzę powodzenia w kuracji, jakbyś jednak nie miała dobrych rezultatów, to pamiętaj, że świńska tarczyca w odpowiednich okolicznościach czyni cuda :-)

          Tutaj wyniki mojej pacjentki zero:
          http://zdrowietarczycy.pl/2015/01/20/przychodzi-baba-do-lekarza-i-mowi-ze-je-swinska-tarczyce/

          P.S. Sól (sód konkretnie) ma właściwości wspomagające pracę tarczycy, to zatem taki Twój mechanizm ochronny. Nadużywaj jej więc dalej, bo Ci służy.

  4. aga says

    Czy ruszył już system abonamentowy? Czy można się jeszcze załapać na ten rok (Poznań)? Jaki jest koszt? Dziękuję za odpowiedź.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *